Czy można kochać dwoje ludzi na
raz? Czy taka miłość ma w ogóle szanse przetrwać?
Amber Moretti to osierocona
outsiderka. Odkąd pamięta musiała zmagać się z koszmarami dzieciństwa. Za
wszelką cenę chce rozpocząć nowe życie i zapomnieć o bolesnej przeszłości. Rozpoczyna
studia na uniwersytecie i już w pierwszym dniu, spotyka dwóch mężczyzn, którzy
od samego początku intrygują ją w niepokojący sposób. Brock Cunningham i Ryder Ashcroft, są najlepszymi przyjaciółmi
i choć różnią się od siebie, obaj są piekielnie przystojni. Ku swojemu
ogromnemu przerażeniu i zdziwieniu, Amber odkrywa, że zakochuje się w nich obu.
Jaką decyzje podejmie dziewczyna? Którego mężczyznę wybierze?
„Amber” to najnowsza powieść Gail
McHugh, autorki która podbiła serca milionów czytelników na całym świecie
książkami „Collide" i „Pulse”. I nie ma się co dziwić, bowiem są to książki
które potrafią poruszyć serce, zachwycić, ale również głęboko wstrząsnąć.
„Amber” stanowi szczególny element w życiu pisarki. W dziewięćdziesięciu procentach
zawiera wspomnienia z jej dalszej lub bliższej przeszłości, reszta natomiast
jest fikcją.
„Zabawne, że sprzeczności targają nami zawsze. Zupełnie jakby pod naszymi czaszkami toczyła się nieustanna walka nieba z piekłem. Jedna strona twierdzi, że poszczęściło nam się w życiu, podczas gdy druga przygotowuje nas do najbardziej znienawidzonej roli na świecie: swojego najgorszego wroga.” *str.44
„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.” *str.256
Sięgając po książkę „Amber” już
od początku czułam, że będzie to lektura naszpikowana emocjami. Nie pomyliłam
się. Ta książka to istny huragan, porywa z ogromną siłą, gwarantując
prawdziwy zawrót głowy i przyspieszone
bicie serca. Autorka już od początku wrzuca nas w wir wydarzeń, a my z ogromną
niecierpliwością i zainteresowaniem śledzimy losy bohaterów. Każda kolejna
strona to powalająca dawka mocnych wrażeń i adrenaliny, która nie pozwala
odłożyć książki ani na sekundę. Gail McHugh czaruje słowem i to dosłownie.
Podczas czytania byłam jak zahipnotyzowana, a emocje aż się we mnie gotowały.
Koniec powalił mnie na łopatki, chociaż nie obyło się bez protestów, bo jakoś
ciężko było mi się pogodzić z tym, że to już koniec i teraz będę zmuszona
czekać na kolejną część. „Amber” mnie zachwyciła i dała prawdziwego kopa, po
którym chodziłam jak nakręcona. Zakorzeniła się w mojej pamięci i aż do teraz,
nie pozwala o sobie zapomnieć.
Historia Amber jest dość
skomplikowana, ale również bardzo smutna i wstrząsająca. To dziewczyna bardzo
dotknięta przez los. Niezwykle krucha i samotna. Poszukuje ciepła i odrobiny
bliskości, stara się nie myśleć o bolesnej przeszłości, a studia mają jej w tym
pomóc. Nie spodziewa się, że będzie to początek ogromnych zmian w jej życiu, a
osoby które tam spotka sprawią, że ziemia zacznie się jej osuwać spod stóp.
Dwaj mężczyźni którzy niespodziewanie wkraczają do jej życia, całkowicie burzą
jej spokój. Od tej chwili Amber nie potrafi wyrzucić ich z pamięci. Brok
Cunningham jest uroczym i uwodzicielskim gentelmanem, zaś Ryder Ashcroft zgrywa
niegrzecznego chłopca. Amber nie potrafi oprzeć się urokowi Broka, jednak Ryder
cały czas ją do siebie przyciąga i intryguje w niepokojący sposób. Tak naprawdę
nie potrafi oprzeć się żadnemu z nich i najlepiej, jakby wcale nie musiała
wybierać. Ale czy jest szansa, aby mogła mieć ich obu? Serce nie potrafi
wybrać, a i rozum nie podsuwa żadnego rozwiązania. Dziewczyna ma coraz większy
mętlik w głowie, a mężczyźni wcale jej tego nie ułatwiają, tylko wciąż kuszą i
uwodzą. W życiu jednak tak już jest, że nie można mieć wszystkiego i niestety
Amber boleśnie się o tym przekona. Jaki będzie finał tej historii?
„Amber” to prawdziwy miks
gatunkowy. Znajdziemy tutaj trochę romansu, erotyku, a nawet sensacji. Podoba
mi się takie zestawienie, bo dzięki temu książka zyskuje zupełnie inny wymiar.
Poza pikantnymi scenami, znajdziemy tutaj również momenty tkliwe i poruszające.
Autorka postarała się, aby podczas czytania nie zabrakło nam emocji. Wprowadza
elementy zaskoczenia, prowadząc fabułę w taki sposób, abyśmy mogli odczuwać
ciągłe napięcie i zniecierpliwienie. Książka Gail McHugh to namiętna historia
trójkąta miłosnego, więc jeśli nie przepadacie za tego typu książkami, to radzę
sobie odpuścić czytanie. Sceny zbliżeń są niezwykle namiętne i uwodzicielskie.
Zagęszczają atmosferę i sprawiają, że robi nam się gorąco, a książkę czyta się
dosłownie z wypiekami na twarzy.
„(…) miłość nas zmienia. Zmienia wszystko, w co wierzymy. Miłość jest czysta i jednocześnie samolubna. Potrafi sprawić, że pragniemy rzeczy, których nie powinniśmy pragnąć. Że nienawidzimy osoby, jaką się stajemy. Miłość jest szczodra i chciwa, niezdecydowana i zaborcza, mściwa i magiczna zarazem. Sprawia, że przeskakujemy z jednej urojonej emocji w drugą, trzymając nas jednocześnie w nikczemnej sieci euforii, uplecionej z najpiękniejszych kłamstw i najstraszniejszych prawd.” *str.508
Książka okazała się dla mnie
prawdziwą ucztą dla zmysłów. Dostarczyła mi wielu emocji i niezapomnianych
wrażeń i w dziwny sposób, wciąż nie może wyjść z mojej głowy. Oczarowała mnie,
zachwyciła i poruszyła, ale też zezłościła, rozgniewała i wstrząsnęła całym
moim światem. To książka, która mieni się kolorami, pulsuje życiem i
niesamowitą energią. Przepełniona najprawdziwszymi uczuciami i fabułą która zachwyca od pierwszej strony. Wciąga do
swojego świata i nie puszcza, aż do samego końca. Gorąco polecam i zachęcam
do zapoznania się z tą niezwykłą książką, jestem pewna, że ulegniecie jej
urokowi.
„Amber” to książka która
uzależnia. Wciąga od pierwszych stron, gwarantując istną lawinę emocji i uczuć.
To niesamowicie elektryzująca historia trójkąta miłosnego, z wyrazistymi
bohaterami którzy potrafią zniewolić myśli i umysł. Podsycona erotyzmem i
doprawiona szczyptą perwersji, działa jak prawdziwy narkotyk. Rozpala zmysły,
porusza duszę, by na koniec roztrzaskać serce na milion kawałków.
Autor: Gail McHugh
Tytuł: Amber
Tytuł oryginału: Amber
Cykl: Torn Hearts (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
Data premiery: 3 lutego 2016
Liczba stron: 592
Gatunek: literatura erotyczna/new adult
MOJA OCENA: 9/10
Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki dziękuję Business&Culture oraz Wydawnictwu Akurat

