Czy warto żyć przeszłością? A
może lepiej zapomnieć o pewnych sprawach i skupić się na tym co tu i teraz?
Czasem jednak wystarczy zwykłe „Cześć, co słychać?” by całkowicie odmienić ludzkie
życie. Tylko, że później może już nie być odwrotu...
Zuzanna niedługo skończy
czterdzieści lat i niestety zmaga się z kryzysem wieku średniego. Wiedzie się
jej całkiem dobrze, ma kochającego męża i wspaniałe dzieci. Jednak czuje, że w
jej życie wkradło się zbyt wiele monotonii. Z sentymentem wspomina przeszłość i
swoją pierwszą miłość – Pawła. Pod wypływem nagłego impulsu postanawia napisać
do niego wiadomość na Facebooku, którą rozpoczyna od pytania: „Cześć, co
słychać?”. Nie spodziewa się, że mężczyzna po tylu latach się do niej odezwie.
Jednak Paweł nie tylko odpisuje na jej wiadomość, ale też prosi ją o spotkanie.
Zuzanna zaczyna widywać się z mężczyzną, a między nimi znów zaczyna iskrzyć,
tak jak za dawnych lat. Życie Zuzanny zostaje wywrócone do góry nogami, a ona
sama czuje się rozdarta między mężem i rodziną, a swoją pierwszą miłością. Czy
ta historia ma szansę skończyć się dobrze? Jakie kroki podejmie Zuzanna?
„Często zastanawiamy się „co by było gdyby”, ale zapominamy o tym, iż nie mamy już wpływu na przeszłość. Zamiast skupić się na przyszłości zastanawiamy się, jak cofnąć czas, by w przeszłości wybrać inną życiową ścieżkę. Zupełnie bez sensu!"
Najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz opowiada o kobiecie która nie potrafi pogodzić się z nadchodzącą czterdziestką,
a do tego czuje się przytłoczona monotonią życia codziennego. Chcąc coś
zmienić, postanawia skontaktować się ze swoją miłością z młodzieńczych lat. Nie
spodziewa się jednak, że będzie to początek wielu zmian w jej życiu, a gdy
lawina ruszy, ciężko będzie ją powstrzymać. Kobieta czuje się rozdarta i sama
nie wie jaką decyzje powinna podjąć. Czy wybrać męża który gwarantuje
stabilizację i bezpieczeństwo, czy może pozwolić sobie na chwilę szaleństwa i
ulec namiętności? Nie może jednak zapomnieć o dzieciach, które jakby na to nie patrzeć,
najbardziej na wszystkim ucierpią. To sprawia, że Zuzanna czuje się jeszcze
bardziej podle. Coraz częstsze spotkania z Pawłem nie ułatwiają sprawy, a jakby
tego było mało kobieta zauważyła, że zaczyna oszukiwać męża. Nie prowadzi to do
niczego dobrego, ale ciężko jej się opanować. Odżywają wspomnienia, a chęć aby
było tak jak dawniej bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. I choć sumienie każe
jej robić inaczej, to jednak serce nie zamierza się temu podporządkować. Jaką
decyzję podejmie kobieta?
„Cześć, co słychać?” na początku
wydawała mi się bardzo schematyczna. I choć jest to książka dobra, to jednak
zabrakło mi jakichś głębszych emocji, których tak oczekiwałam po książce
Magdaleny Witkiewicz. Autorka bardzo wysoko podniosła sobie poprzeczkę książką „Po prostu bądź”, która jak dla mnie była po prostu fenomenalna. Rozbiła mnie na
kawałki i rozerwała serce na pół. Liczyłam, że „Cześć, co słychać?” będzie
podobne, jednak odrobinę się zawiodłam. Owszem pojawia się tutaj element zaskoczenia,
ale dopiero na końcu. Dzięki temu książka zyskuje zupełnie inny wydźwięk, a
historia Zuzanny nie jest już tak banalna. Wydarzenia z przeszłości rzucają
zupełnie inne światło na bohaterkę, przez co czytelnik nie tylko czuje się
zaskoczony, ale też odrobinę wstrząśnięty.
„Szkoda, że człowiek dowiaduje się o pewnych sprawach dopiero po czasie. Szkoda, że do pewnych wniosków dochodzi dopiero, gdy nabierze doświadczenia, jak przeżyje trochę życia i zobaczy, czym jest samotność.”
Magdalena Witkiewicz jest
doskonałą obserwatorką. Jej historie są niesamowicie życiowe, tchną
autentycznością i często odrobiną dramatyzmu. Czytelnik ma szansę utożsamiać
się z bohaterami i często odnaleźć jakiś element ze swojego życia w książkach
autorki. Podobnie jest z „Cześć, co słychać?”. To opowieść która pokazuje jak wielu
rzeczy nie dostrzegamy, w tym wad drugiej osoby, gdy zaślepi nas miłość.
Czasami potrzeba odrobiny czasu i jakiegoś impulsu który pozwoli nam przejrzeć
na oczy. Szkoda tylko, że czasami trzeba coś stracić, aby zrozumieć jak wiele
posiadaliśmy, ale po prostu nie potrafiliśmy tego docenić. Autorka z niezwykłą
starannością ukazała swoich bohaterów, a przede wszystkim Zuzannę, która przez
bolesne doświadczenia z przeszłości trochę się pogubiła. Książkę czyta się
niezwykle szybko i lekko, co jest kolejną zaletą książek Magdaleny Witkiewicz.
Wciągają od pierwszej strony i aż do samego końca trzymają w napięciu.
„Cześć, co słychać?” to ciekawa i
intrygująca książka która skłania do refleksji, ale też odrobinę porusza i
zaskakuje. I choć jest napisana trochę słabiej, to jednak warto ją przeczytać.
Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów książek Magdaleny Witkiewicz, a także
miłośników powieści obyczajowych. Polecam!
Autor: Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Cześć, co słychać?
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 27 kwietnia 2016
Liczba stron: 315
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 7/10
Książkę do recenzji przekazało Business&Culture oraz Wydawnictwo Filia, za co bardzo dziękuję



