Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liane Moriarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liane Moriarty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 września 2015

"Wielkie kłamstewka" Liane Moriarty [PREMIEROWO]


Kłamstwa mają to do siebie, że wychodzą na jaw, wtedy kiedy najmniej się tego spodziewamy. Najlepiej więc nie kłamać, bo jak wiadomo, kłamstwo ma krótkie nogi, więc prędzej czy później i tak ujrzy światło dzienne. Konsekwencje niestety mogą być bardzo przykre, a ich następstwa wyjątkowo bolesne. Ale czy zawsze kłamiemy w złej wierze? Czasami robimy to po to, by nie skrzywdzić drugiej osoby, by oszczędzić jej zawodu i cierpienia. Ale czy kłamstwo w słusznej sprawie nie jest złe? Czy mając świadomość, że zatajamy prawdę, w gruncie rzeczy, nie krzywdzimy kogoś bardziej?

Madeline, Jane i Celeste, to trzy kobiety, pochodzące z trzech różnych światów, jednak los sprawia, że ich drogi się łączą, a między nimi, nawiązuje się przyjaźń. Madeline ma czterdzieści lat i razem ze swoim partnerem wychowują trójkę dzieci, w tym nastoletnią Adeline, która jest owocem wcześniejszego małżeństwa kobiety. Niestety nastolatka coraz bardziej oddala się od matki, a powodem tego, jest nowa rodzina jej ojca, która bardzo ją fascynuje. Madeline nie potrafi pogodzić się z tym, że córka woli spędzać czas z ojcem, zwłaszcza że w przeszłości musiały radzić sobie same. Jane ma dwadzieścia cztery lata i razem z synkiem przeprowadza się na wybrzeże. Ma nadzieję, że w końcu uda jej się zbudować szczęśliwy dom i osiąść tam na stałe. Kobieta jednak skrywa mroczny sekret. Dotychczas nie zdradziła nikomu tożsamości ojca Ziggiego, ale jak się okazuje, demony przeszłości, nie pozwolą jej o sobie zapomnieć. Celeste, prowadzi dostatnie życie. Ma wszystko czego zapragnie, jest piękna, bogata, a dzięki dobrze płatnej pracy męża, może pozwolić sobie na życie w luksusie. Na co dzień szczęśliwa matka bliźniaków. Jednak to, co z zewnątrz wydaje się piękne i kolorowe, w środku skrywa przerażającą prawdę. Ich związek wcale nie jest tak udany jak wszyscy sądzą, a ich życie wcale nie jest idealne. Co skrywają kobiety? Jakie kłamstwa noszą na swoich barkach? Jak wiele sekretów i tajemnic mają?
Tymczasem na wieczorku integracyjnym dla rodziców dochodzi do makabrycznej zbrodni. Nie wiadomo, co tak naprawdę się wydarzyło. Ale jedno jest pewne, ktoś nie żyje. Tylko kto? I kto zabił?

„Wielkie kłamstewka” to kolejna powieść w klubie „Kobiety to czytają”. Mogę śmiało powiedzieć, że na pewno jedna z lepszych i mocniejszych. Liane Moriarty stworzyła wielowątkową powieść obyczajową, która na ma celu ukazać nam, jak kłamstwa wpływają na życie nasze i innych ludzi. Wiemy już, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw, a konsekwencje mogą być druzgocące, nie tylko dla nas. Może lepiej zastanowić się dwa razy, nim skłamiemy?

Autorka na przykładzie swoich bohaterów, stara się pokazać, że tak naprawdę każdy człowiek ma jakieś tajemnice. Czy to większe, czy też mniejsze, jednak każdy coś ukrywa, czym tak naprawdę nie chce się dzielić. Wkładamy maski jak aktorzy i gramy w teatrze, zwanym życiem. Tak samo jak Madeline, Jane i Celeste, które muszą walczyć ze swoją codziennością. Radzić sobie ze swoim bólem, przykrymi wspomnieniami i doświadczeniami. Skrzętnie ukryte, dobrze zakamuflowane, niewidoczne dla pobocznych obserwatorów, jednak wciąż odciskające piętno na ich życiu. Choć są przyjaciółkami i wiedzą że mogą na sobie polegać, mają swoje sekrety, którymi nie chcą się dzielić. Ból i wstyd jest zbyt silny i wyraźny, by móc ściągnąć maskę i pokazać, co tak naprawdę się pod nią kryje.

Liane Moriarty w mistrzowski sposób wykreowała swoich bohaterów i świat w którym żyją. Madeline, Jane i Celeste, odgrywają główne role w tej historii, jednak należy wspomnieć również o pobocznych bohaterach. Nie możemy zapominać o środowisku rodziców, bo w końcu tam rozegra się kluczowa scena. Jednak to w jaki sposób autorka ukazała poszczególne postacie, naprawdę zasługuje na pochwałę. Widzimy tutaj wyraźne podziały, nienawiść, kłamstwo i obłudę. Środowisko zamknięte, pełne uprzedzeń i bezpodstawnych oskarżeń. Jakiekolwiek odstępstwo od normy, jest pogardzane i tępione. Nie ma szacunku, nie ma tolerancji. A wszystko po to, by zaspokoić swoje zbyt przerośnięte ego, nawet kosztem innych.

„Wielkie kłamstewka” to perfekcyjnie napisana powieść, poruszająca bardzo trudne i przykre tematy. Autorka pisze o przemocy, zdradzie, samotności i kłamstwach. O ludzkich zmartwieniach i przykrych wspomnieniach. O problemach w małżeństwie, trudzie wychowywania dzieci i samotnym macierzyństwie. O codzienności. Stawia przed nami zwykłych ludzi i rozkłada ich na czynniki pierwsze. Możemy zajrzeć do ich życia, dowiedzieć się o czym myślą, by razem z nimi cierpieć, płakać i doświadczać przykrości jakich dostarcza im los. Liane Moriarty nic nie ukrywa, nie ubarwia. Pokazuje nam życie, takim jakie jest i to jak okropni i bezwzględni potrafią być niektórzy ludzie. Ile złości, nienawiści i jadu w sobie posiadają, ile krzywd potrafią wyrządzić i jak bardzo są w stanie uprzykrzyć komuś życie, tylko po to by zaspokoić swoje żądze i potrzeby.

„Wielkie kłamstewka” Liane Moriarty to książka, która trafia głęboko do serca. Zmusza do refleksji i skłania do głębszego zastanowienia się nad swoim życiem. Jacy jesteśmy? Co ukrywamy? Ile masek wkładamy? Genialna, fenomenalna i jedyna w swoim rodzaju. Boleśnie prawdziwa, niezwykle poruszająca i absolutnie fantastyczna. Gorąco polecam!

Autor: Liane Moriarty
Tytuł: Wielkie kłamstewka
Tytuł oryginału: Big Little Lies
Seria: Kobiety to czytają
Data premiery: 22 września 2015
Liczba stron: 496
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 10/10

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Czytam Opasłe Tomiska, Okładkowe Love 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka