Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Novae Res. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2016

"Piętno Midasa" Agnieszka Lingas-Łoniewska


„(…) jeśli ma się jasno wytyczony cel, jeśli idzie się twardo do przodu, to nie można wątpić w końcowy efekt i w raz podjęte decyzje.”

Jakub Rojalski to przystojny i zagadkowy  mężczyzna, który skrywa mroczną tajemnicę. Mieszka sam i zajmuje się fotografią. Podczas przyjęcia weselnego poznaje inspektor Karolinę Lindę, szefową wydziału śledczego wrocławskiej policji. Kobieta jest przemęczona i sfrustrowana, bo śledztwo w sprawie seryjnego mordercy nie posuwa się do przodu. Tymczasem Midas zabija kolejne osoby. Między Karoliną, a Jakubem zaczyna rodzić się uczucie i choć mężczyzna stara się je tłumić, to jednak wie, że nie będzie w stanie dłużej ukrywać swoich emocji. Jednocześnie w jego życiu pojawia się Anka, magister farmacji i maltretowana żona gangstera. Kobieta marzy o zemście na mężu, a jak się okazuje, Jakub może jej w tym pomóc.

„Piętno Midasa” to książka przesiąknięta prawdziwymi emocjami. Autorka wie, jak budować napięcie, jak sprawić, aby czytelnik podczas lektury siedział jak na szpilkach. Z każdą kolejną kartką zagłębiamy się w świat stworzony przez pisarkę i z ogromnym zapałem i rosnącym zaciekawieniem śledzimy przebieg wydarzeń. Tempo akcji jest zrównoważone. W niektórych momentach płynie wolnym rytmem, tak abyśmy mieli okazję zaczerpnąć odrobinę oddechu. Jednak są chwile w których akcja znacznie przyspiesza, a my zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń i z coraz większym podekscytowaniem zagłębiamy się w tekst. Najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to gwarancja niezapomnianych wrażeń i rozrywki na najwyższym poziomie.

Książkę można określić mianem romansu z dobrze rozbudowanym tłem obyczajowym i sensacyjnym. I choć wątek miłosny odgrywa tutaj bardzo znaczącą rolę, to jednak nie przytłacza całej powieści. Stanowi przyjemne dopełnienie, które idealnie współgra z całą historią. Tak naprawdę przez cały czas czytelnik skupia się na postaci Jakuba, głównego bohatera powieści. Nie wiemy jak potoczą się jego losy, ani co tak naprawdę wydarzyło się w jego przeszłości, ale jego postać od samego początku jest bardzo tajemnicza i intrygująca. Autorka w świetny sposób przedstawiła jego portret psychologiczny. Z jednej strony miły i sympatyczny, ot dobry sąsiad, który zawsze służy pomocą i radą. Z drugiej jednak zimny, bezwzględny i pozbawiony uczuć, pełen tajemnic i mrocznych sekretów. Mężczyzna pełen sprzeczności i niewiadomych.

Jakub to bardzo wyrazista postać. Dobrze wykreowana i przedstawiona. I choć czasami budzi skrajne emocje, to jednak nie jesteśmy obojętni na jego los. Swoim sposobem bycia potrafi wzbudzić również sympatię. Kolejnymi ważnymi postaciami są Karolina i Anka. Obie bohaterki są barwne i ciekawe, każda z nich odgrywa tutaj znaczącą rolę, choć moim zdaniem wątek Anki został potraktowany zbyt powierzchownie. Również jej nagła przemiana, nie do końca mnie przekonuje. Zdaję sobie jednak sprawę, że jej historia jest pewnym urozmaiceniem dla książki, bo tak naprawdę pierwsze skrzypce gra tutaj Karolina, Jakub i ich romans. Między tą dwójką wybucha prawdziwy żar, żadne z nich dłużej nie potrafi wzbraniać się przed rodzącym się uczuciem. Są jak dwa magnesy które wzajemnie się przyciągają. I choć ich relacja jest burzliwa i zagmatwana, to jednak nie brakuje tu momentów zmysłowych i pełnych namiętności.

Kolejna rzecz na którą muszę zwrócić uwagę, to język jakim posługuje się autorka w swoich książkach. Pisze z niesamowitą lekkością i swobodą. Jej historie budzą ogromne emocje, zachwycają i poruszają serca. Nie dziwi mnie, że tak wielu czytelników sięga po jej twórczość. To książki obok których nie można przejść obojętnie. Kuszą, nęcą i hipnotyzują. A historie zawarte na ich kartkach to prawdziwa magia, kalejdoskop emocji i wrażeń. Mówiąc krótko, są po prostu fenomenalne! „Piętno Midasa” nie stanowi wyjątku. To kolejna wyśmienita powieść w dorobku Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Warto również zwrócić uwagę na koniec książki. Znajdziemy tutaj dwa alternatywne zakończenia, dzięki czemu sami możemy zdecydować jak potoczą się losy bohaterów i jaki będzie finał tej powieści. Bardzo podoba mi się takie rozwiązanie. A Wam?

„Piętno Midasa” to wielowątkowa opowieść o ludziach i ich burzliwym życiu. O miłości, o śmierci i zabijaniu, o ranach które nie chcą się goić i krzywdach których nie da się zapomnieć. To również historia o tym, aby nigdy się nie poddawać i zawsze walczyć o swoje, nawet pomimo przeciwności losu. I choć karma tu suka, to jednak życie mamy tylko jedno i to od nas zależy jak je przeżyjemy. Książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to niesamowicie barwna i emocjonująca lektura. Zaskakująca, zachwycająca i trzymająca w napięciu aż do ostatniej strony. Gorąco polecam!

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Piętno Midasa
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 10 czerwca 2016
Liczba stron: 355
Gatunek: romans/sensacja/literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

piątek, 4 grudnia 2015

"Szukając szczęścia" Aneta Krasińska [PREMIEROWO]


Dziecko to największy skarb i dar. Gdy na świecie pojawia się nowy, mały członek rodziny, świat zostaje wywrócony do góry nogami. Każda przyszła mama, pragnie aby jej dziecko urodziło się zdrowe. Czasem jednak sprawy przybierają zupełnie inny obrót, niż byśmy chcieli...

Malwina i Artur są szczęśliwym i kochającym się małżeństwem. Mają pracę, dom i dziecko w drodze. Powoli przygotowują się do przyjścia na świat nowego członka rodziny. Wszystko się jednak zmienia z dniem, w którym mała Dagmara przychodzi na świat. Po zdiagnozowaniu u niej zespołu Pierre’a Robina, cały szczęśliwy świat Malwiny i jej męża runął. Artur z każdym dniem coraz bardziej odsuwa się od żony i dziecka, aż w końcu postanawia odejść. Malwina jest załamana, próbuje jakoś związać koniec z końcem i iść przez życie z podniesioną głową. Samotnie wychowuje niepełnosprawną córeczkę, ciesząc się z umiejętności jakie zdobywa Dagmara każdego dnia. W głębi serca jednak wierzy, że los się w końcu do niej uśmiechnie, a szczęście zapuka do jej drzwi.

„Tak to już jest, że po narodzinach dziecka świat rodziców wyraźnie się kurczy, stając się coraz bardziej hermetycznym. Przestają też liczyć się ich własne potrzeby, aspiracje i dążenia. Wszystko kręci się wokół najmłodszego członka rodziny. To on dyktuje własne warunki, wymaga miłości, troski i opieki, jednocześnie oczekuje bezwzględnego.” *str.25

„Szukając szczęścia” to druga powieść w dorobku Anety Krasińskiej. Jest to zarazem moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i już mogę powiedzieć, że na pewno nie ostatnie. Najnowsza powieść Anety Krasińskiej to piękna i emocjonalna historia, ukazująca meandry życia ludzkiego. Poruszająca do głębi i rozrywająca serce na milion kawałków. Historia Malwiny, Artura i niepełnosprawnej Dagmary, tchnie realizmem, zmusza do refleksji i wywołuje niewyobrażalną ilość emocji. Autorka pisze pięknie, nie ubarwia, przedstawia życie takim jakie jest – radosne, szczęśliwe, ale też brutalne, niesprawiedliwe i niezwykle bolesne.

Aneta Krasińska pisze z niezwykłym wyczuciem, w sposób delikatny opowiada o niepełnosprawności małej Dagmary, o zmaganiach Malwiny z wychowywaniem dziecka chorego, jak również samotności w małżeństwie. Ukazuje ludzkie dylematy i tragedię, z którą muszą się zmierzyć. Niestety Artur, nie potrafi pokochać niepełnosprawnej córki, co skutkuje tym, że coraz bardziej odsuwa się od rodziny. Widzimy jego cierpienie, wahanie i ból. Choć bardzo się stara, nie potrafi dłużej oszukiwać siebie, a tym samym swojej żony. Decyzja o odejściu wydaje się jedynym rozwiązaniem z sytuacji. Mężczyzna ucieka od odpowiedzialności, tym samym zrzucając całą odpowiedzialność za wychowanie niepełnosprawnego dziecka na Malwinę. Kobieta choć bardzo cierpi, stara się czerpać z życia jak najwięcej. W wychowaniu córki pomaga jej ojciec, który z niezwykłą miłością i troską zajmuje się swoją wnuczką. Jest jedyną osobą, na której Malwina może polegać. I choć porzucona przez męża, idzie do przodu, licząc na to, że któregoś dnia los się do niej uśmiechnie.

Niepełnosprawność dziecka, to ogromne wyzwanie dla rodzica. To codzienna walka i ogromna odpowiedzialność, z którą trzeba się zmierzyć. Ciężko pogodzić się z tym, że dziecko jest chore, że być może nigdy nie będzie do końca sprawne. W końcu każdy rodzic pragnie aby jego dziecko urodziło się zdrowe, aby miało rączki nóżki i wszystkie paluszki. Jednak czasem, życie układa się inaczej. Choć okropnie boli, trzeba jakoś żyć i iść do przodu. Codzienność bywa przeraźliwie trudna i przykra, jednak każda najprostsza czynność i nowa zdobyta umiejętność dziecka ogromnie cieszy i daje nadzieje. Wychowanie dziecka niepełnosprawnego to ciężki kawałek chleba, jednak miłość matki potrafi pokonać wszelkie bariery.


„Życie to ciągłe wybory. Dopiero po pewnym czasie możemy poznać ich skutki, które albo nas satysfakcjonują, albo nie.” *str.219

„Każdy człowiek czegoś żałuje, ale nie można cofnąć czasu i podjąć innych decyzji.” *str.219

Aneta Krasińska w swojej książce opisuje zmagania Malwiny z codziennością, jej radzenie sobie z niepełnosprawnością córki, akceptowanie sytuacji w której się znalazła i stawianie czoła przeciwnościom losu. Autorka w niezwykły sposób ukazuje emocje, jej bohaterowie się prawdziwi, a problemy z którymi się zmagają, mogą spotkać każdego z nas, dzięki czemu nabierają realności i autentyczności. Wie jak zaciekawić czytelnika i głęboko poruszyć. Książka została podzielona na rozdziały, których akcja każdego rozgrywa się w dzień urodzin małej Dagmary. Każdy rozdział to tak naprawdę kolejny rok życia Malwiny i jej córki, to dziesięć lat radzenia sobie z przeciwnościami losu i walki z codziennością. Nie zabraknie tutaj również wątków pobocznych, opowiadających o rodzącej się przyjaźni i miłości. W świetny sposób jednak komponują się ze sobą, tworząc spójną i przemyślaną całość.

„Szukając szczęścia” to piękna, ale jednocześnie bardzo smutna książka. To niewiarygodnie prawdziwa opowieść o miłości, macierzyństwie, przyjaźni i wędrówce przez życie. O poszukiwaniu szczęścia i nowej życiowej drogi. Porusza, rozczula i daje nadzieje. Skłania do głębszych refleksji i przemyśleń. Jestem oczarowana lekkością i delikatnością z jaką Aneta Krasińska pisze. Jestem pewna, że „Szukając szczęścia” na długo pozostanie w mojej pamięci. Gorąco polecam!

Autor: Aneta Krasińska
Tytuł: Szukając szczęścia
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 04 grudnia 2015
Liczba stron: 240
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res


wtorek, 20 października 2015

"Anna May" Agnieszka Opolska [PRZEDPREMIEROWO]


Bolesna przeszłość nigdy nie pozwoli o sobie zapomnieć. Będzie drążyć dziurę w głowie i w duszy, będzie rozrywać serce na milion kawałków i z każdym kolejnym wspomnieniem sprawiać jeszcze więcej cierpienia. Jak żyć z takim piętnem? Jak radzić sobie z przykrymi przeżyciami? Co zrobić by ból był mniejszy? Czy zaakceptowanie przeszłości jest w ogóle możliwe?

Anna May, to młoda i niezwykle atrakcyjna kobieta. Po śmierci matki wraca do Polski i rozpoczyna studia na wydziale historii sztuki. Niestety z powodu ciężkiej sytuacji finansowej, zmuszona jest udać się do pracy. Decyduje się, po raz kolejny spróbować swoich sił jako modelka. Jednak zamiast na casting trafia do pracowni malarskiej intrygującego obcokrajowca – Adama Northona, który proponuje jej pozowanie, ale nie do zdjęć, tylko do obrazów. Anna nie jest przekonana, ale brak środków do życia, zmusza ją do przyjęcia oferty malarza. W międzyczasie, bolesna przeszłość daje o sobie znać. Anna decyduje się odnaleźć ojca, którego nigdy nie poznała. Będzie musiała zmierzyć się z bolesnymi wspomnieniami i z mroczną historią swojej rodziny. Jednak odkrycie prawdy, okaże się niezwykle trudne do zaakceptowania.

„Nawet jeśli bardzo chcesz się oszukać, zawsze pojawia się to niechciane pytanie: „Dlaczego?”. I powtarzasz je dotąd, aż nabierze mocy i stanie się częścią twojej osobowości.” *str.32

„”Jutro” nigdy nie będzie „teraz”. Albo łapiesz ten moment, albo go przegapiasz. Nie da się zrobić przerwy od weny i wrócić, oczekując, że będzie tam nadal na ciebie czekać. Pewne momenty nigdy się nie powtórzą.” *str.143

„Anna May” to kolejny wyśmienity debiut, który ukazuje się na naszym rynku. Książka Agnieszki Opolskiej zdobyła główną nagrodę w konkursie „Literacki Debiut Roku” organizowanym przez Wydawnictwo Novae Res. Sama autorka obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadzi własne przedszkole. Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać książkę Pani Agnieszki jeszcze przed jej premierą. Na początek, mogę tylko zdradzić, że powieść dostarczyła mi wielu emocji i wrażeń, a jej czytanie okazało się prawdziwą ucztą dla zmysłów.

Historia którą zaserwowała mi autorka, sprawiła że na długie godziny zapomniałam o całym świecie. Fabuła książki jest świeża i nowatorska, a bohaterowie są po prostu fenomenalni. Lekki język i wartka akcja, w świetny sposób dopełniają całości, dzięki czemu otrzymujemy idealnie skonstruowaną powieść, która zachwyca swoją oryginalnością i pomysłowością. Książka Agnieszki Opolskiej to fantastyczny mix gatunkowy. Znajdziemy tutaj elementy typowej obyczajówki, mały wątek sensacyjny, troszkę thrillera psychologicznego i świetnie wyważony romans. Wszystko łączy się w jedną spójną i fantastyczną całość, gwarantując niebywałą ilość wrażeń i pozytywnych doznań.

To co spotkało Annę, główną bohaterkę powieści, to bolesny zapis jej życia. Od samego początku widzimy, że kobieta zmaga się z trudną przeszłością, widać że coś ją trapi i nie daje spokoju. Za wszelką cenę stara się uciec od wspomnień i od ludzi, którzy zrujnowali jej życie. Liczy na to, że w Polsce uda się jej poukładać wszystkie sprawy i zapomnieć o dawnym życiu, które w pewnym sensie odcisnęło na niej piętno. Jednak i tutaj nie ma lekko, a problemy finansowe dodatkowo ją obciążają. Choć za wszelką cenę stara się unikać pracy jako modelka, wie, że dzięki temu będzie mogła stanąć na nogi. Nie spodziewa się jednak, że zamiast na casting, trafi do pracowni malarskiej, a Adam Northon – tajemniczy i niezwykle intrygujący obcokrajowiec, wywróci jej życie do góry nogami. Od tej pory wszystko się zmienia, lawina rusza i zdaje się, że nic nie będzie w stanie jej zatrzymać. Jedynym wyjściem jest odkrycie prawdy o sobie i o własnej rodzinie, a kluczem do tego może być odnalezienie ojca, którego Anna nigdy nie miała okazji poznać. Uraza którą żywi do matki, wciąż tkwi w sercu Anny i nawet jej śmierć, nie pozwala uwolnić się od bólu i przykrych wspomnień.

Tak naprawdę każdy z nas chowa jakiegoś trupa w szafie, choć trzeba przyznać, że raczej niezbyt chętnie myślimy o tym żeby go stamtąd wyciągnąć. Jeśli już tam jest to niech sobie tam zostanie. Po co dodatkowo kusić los, rozgrzebywać rany i dodatkowo cierpieć? Jednak czy zawsze jest to dobre wyjście? Konfrontacja z tym co nas przeraża i przytłacza, nigdy nie jest łatwa, ale jeśli nie spróbujemy zmierzyć się z przeszłością i jej nie zaakceptujemy, to tak naprawdę nigdy nie zaznamy spokoju. Czasem lepiej otworzyć szafę i spojrzeć w oczy swojemu lękowi. Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale zawsze trzeba spróbować.

„Ucieczka nie jest rozwiązaniem. Ludzie są okrutni, ale nie można się schować i udawać jak dziecko, że gdy zasłonisz oczy, to cię nie ma, że świat nagle staje się inny. Jest taki sam. Kiedy je odsłonisz, okazuje się, że wszystko wygląda tak jak dawniej, tylko ty nie jesteś gotowa.” *str. 307

Jestem zachwycona tą książką. Agnieszka Opolska stworzyła niesamowitą historię, która gwarantuje niezliczoną ilość emocji. Zaskakuje, intryguje, szokuje, a nawet wzrusza. To niesamowicie piękna i nietuzinkowa książka, którą naprawdę warto poznać. Bohaterowie są niezwykle prawdziwi i realistyczni, zaczynając od Anny May, poprzez Adama Northona, a na Lukasie kończąc. Każdy z nich wnosi coś innego do tej historii i tak naprawdę zmaga z własnymi demonami i problemami. Agnieszka Opolska jest świetnym obserwatorem. Poprzez swoich bohaterów i ich zmagania, pokazuje nam trudną i niezwykle skomplikowaną ludzką naturę, ich zachowania i wzajemne relacje, które nie zawsze należą do łatwych. Autorka w swojej książce porusza również temat homoseksualizmu i trudnych relacji między dwójką mężczyzn. Choć jest to temat kontrowersyjny, to jednak robi to z niezwykłym wyczuciem i delikatnością, a wątek Lukasa w świetny sposób komponuje się z resztą książki.

„Anna May” to genialnie napisany debiut, który trafia głęboko do serca. To opowieść o rodzinnych sekretach, tajemnicach i przykrych wspomnieniach. Radzeniu sobie z przeszłością i akceptowaniu samego siebie. Opowieść o sile przyjaźni i pięknej miłości. Opowieść o prozie życia i zaskakujących wyrokach losu. Zachęcam do sięgnięcia po ten wyjątkowy tytuł. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie.

Autor: Agnieszka Opolska
Tytuł: Anna May
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 24 października 2015
Liczba stron: 384
Gatunek: literatura obyczajowa/kobieca
MOJA OCENA: 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Novae Res

czwartek, 20 sierpnia 2015

"Kiedy na mnie patrzysz" Agata Czykierda-Grabowska


Aleksander i Karina, to dwoje młodych ludzi, którzy noszą za sobą, zbyt duży bagaż doświadczeń. Każde z nich przeżyło tragedię, która znacznie wpłynęła na jakość ich życia. Zranieni i przykro doświadczeni przez los, starają się jakoś żyć i przetrwać każdy dzień. Wszystko się zmienia pewnego deszczowego dnia, gdy przypadek sprawia, że oboje się spotykają. Karina jako pierwsza dostrzega na drodze potrąconego psa, chwilę później dołącza do niej Aleksander, który również nie jest w stanie przejechać obojętnie, obok rozgrywającego się dramatu. Razem odwożą psa do lecznicy, a to spotkanie sprawi, że ich życie od tej chwili, nie będzie już takie samo.

Karina nigdy by nie przypuszczała, że jej beztroskie życie, z dnia na dzień zmieni się w koszmar. Dwa lata temu, miała miejsce tragedia, która całkowicie zburzyła jej postrzeganie świata. Od czasu wypadku, dziewczyna nie jest w stanie poradzić sobie z przytłaczającą rzeczywistością, a ból jaki w sobie nosi, nie pozwala o sobie zapomnieć. Przykre wspomnienia wciąż odżywają, burząc w Karinie jakiekolwiek poczucie wartości. Choć minęło już trochę czasu od tragedii, Karina dalej nie potrafi się pozbierać i odnaleźć sensu w swoim życiu. Czuje się przytłoczona i zagubiona, i choć chciałaby zapomnieć o zadanych jej krzywdach, wie że nie jest w stanie sama uporać się z traumatyczną przeszłością. Pojawienie się Aleksandra wprowadza chaos do jej życia. Dziewczyna wzbrania się przed uczuciem, które rozkwita w jej sercu, bo boi się że znowu może zostać skrzywdzona. Aleksander dostrzega opory ze strony dziewczyny, jednak zrobi wszystko, by odnaleźć drogę do jej serca.

„Miłość jest piękna, czysta i wyidealizowana, ale tylko wtedy, gdy jest niespełniona. Nie ma wtedy okazji pokazać swojego brzydszego, nieidealnego oblicza: zazdrości, zaborczości, zawodu, zdrady. Kiedy nie oczekujesz i nie spodziewasz się niczego, nic nie może cię zaskoczyć i zranić.” *str. 22

Również Aleksander nie miał w życiu lekko. W dzieciństwie chorował na białaczkę i choć wygrał walkę z chorobą, ma świadomość, że ta może w każdej chwili wrócić. To sprawiło, że mężczyzna nauczył się, że nie należy do niczego się przywiązywać, bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie musiał odejść. Łatwiej żyć, ze świadomością, że nie ma się nic, niż później żałować, że trzeba to stracić. Nie angażował się w stałe związki i nigdy nie był zakochany. Choć miał wiele dziewczyn, tak naprawdę były to jednorazowe przygody. Chwile zapomnienia, które dawały mu choć namiastkę uczucia, o jakim marzył. Samotny i poturbowany przez los, nie spodziewał się że może go spotkać coś dobrego. Przyjazd do Polski z Kanady, przyniesie mu wiele niespodzianek, a spotkanie Kariny całkowicie odmieni jego życie.

„Kiedy na mnie patrzysz” to opowieść o dwóch zagubionych duszach, które niespodziewanie się spotykają. Nie wiedzą, że to spotkanie będzie początkiem niewyobrażalnego uczucia, które przełamie wszelkie lody i uprzedzenia. Jednak najpierw oboje będą musieli przewartościować całe swoje życie i pomimo krzywd jakich doświadczyli, spróbować sobie zaufać. Agata Czykierda-Grabowska napisała książkę, która śmiało może nosić miano polskiego New Adult. Znajdziemy tu wszystkie elementy, które odznaczają ten gatunek. Są młodzi bohaterowie, wielka i burzliwa miłość, ale również traumatyczna przeszłość i bolesne wspomnienia, które napiętnują bohaterów. Aleksander bez problemu może uchodzić za niegrzecznego chłopca, jednak tak naprawdę to on od samego początku zabiega o uczucia Kariny. Oboje walczą z bólem i cierpieniem, a śledzenie ich zmagań, może dostarczyć wielu emocji i wrażeń.

„Czasami to, co dla kogoś może być spełnieniem marzeń, dla kogoś innego jest ciężarem.” *str. 59 

„(…) życie to tylko pojedyncze chwile, a wszystko pomiędzy nimi to nic nieznaczące przerywniki, które łączą je w całość. Tylko te chwile mogą coś zmienić… niekoniecznie na dobre.” *str. 295

Książka Agaty Czykierdy-Grabowskiej to debiut i trzeba przyznać że naprawdę dobry. Autorka bardzo dobrze oddała ducha powieści i w przemyślany sposób poprowadziła fabułę. Chociaż można się domyślić zakończenia i tego, jak tak naprawdę przebiegnie akcja, to i tak nie psuje to wrażeń z lektury. Portrety psychologiczne bohaterów, są przemyślane i bardzo dobrze wykreowane, a sama książka, pomimo trudnych tematów, jest napisana w lekki i przystępny sposób. W niektórych momentach trochę mi się dłużyła, jednak w ogólnym rozrachunku, książkę zaliczam do udanych. Trochę przeszkadzał mi również brak tłumaczeń do angielskich zdań i zwrotów. Trzeba brać pod uwagę to, że nie każdy czytelnik umie na tyle dobrze język angielski, żeby móc w nim czytać. Kolejną kwestią, jest opis z tyłu okładki, który mówi o tym, że bohaterowie będę musieli zmierzyć się z odległością jaka ich dzieli. Myślałam że wątek zostanie rozwinięty, jednak akcja książki tak naprawdę cały czas rozgrywa się w Polsce, więc o miłości na odległość nie ma tutaj żadnej mowy.

„Kiedy na mnie patrzysz” Agaty Czykierdy-Grabowskiej to opowieść o radzeniu sobie z bólem i cierpieniem, o leczeniu ran, które nie chcą się goić i o przykrych wspomnieniach, które nie dają o sobie zapomnieć. To piękna historia o miłości, która potrafi łączyć zagubione dusze i leczyć złamane serce, taka która daje nadzieję i siłę, by móc stawić czoło traumatycznej przeszłości i w końcu spróbować się z nią pogodzić. „Kiedy na mnie patrzysz” to poruszająca, zmysłowa i niesamowicie emocjonująca opowieść o zaufaniu i uczuciu, które potrafi przetrwać wszystko. To fenomenalny debiut, który zdecydowanie zasługuje na uznanie. Zachęcam do zapoznania się z tą książką, bo naprawdę warto.

Autor:Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: Kiedy na mnie patrzysz
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 22 kwietnia 2015
Liczba stron: 490
Gatunek: literatura kobieca, young/new adult
MOJA OCENA: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję
PNGiSAM oraz Wydawnictwu Novae Res

niedziela, 2 sierpnia 2015

"Stalowe serce" Laven Rose


Każdy z nas pragnie miłości. Miłości czystej i prawdziwej, takiej która jest w stanie przetrwać wszystko. Takiej która sprawi, że nasze życie nabierze barw i stanie się lepsze, a nasze serca w końcu będą mogły zapłonąć.

Emilia Ligocka nie miała łatwo. Los dostarczył jej wielu przykrości i smutków. W wypadku samochodowym straciła obojga rodziców, a w niedługim czasie po tragedii, została napadnięta i zgwałcona. Do tego uwikłała się w związek z Anatolem, mężczyzną który wcale nie budzi w niej większych uczuć, a już niedługo będzie musiała stanąć z nim na ślubnym kobiercu. Przygotowania do wielkiej uroczystości trwają, a Emilia wciąż czuje wątpliwości. Również jej przyjaciółka Agnieszka, odradza jej związek z Anatolem, co jeszcze bardziej podsyca jej wątpliwości. Podczas nieplanowanego wyjazdu służbowego do Stanów, Emilia ma okazję przemyśleć swój związek z Anatolem i przeanalizować swoje uczucia. Niespodziewanie na jej drodze staje Kristopher, przystojny Amerykanin, który od samego początku wzbudza w niej ogromne emocje. Emilia jest zafascynowana tajemniczym mężczyzną, a i on zdaje się być nią zainteresowany. Między nimi wybucha namiętność, o jakiej nawet nie śnili. Jednak jak się niebawem okazuje, Kris skrywa wiele tajemnic, których odkrycie może okazać się niszczycielskie dla nich obojga.
"(…) miłość nie pyta nas o pozwolenie, sama atakuje nasz umysł, serce, a nawet ciało. Miłość to nie tylko śmiech i radość, miłość to również ból, obawa i ta fascynująca niepewność. Miłość to często i łzy, ważne jednak, aby ich sprawca scałował je z policzków i był blisko." *str. 90
"Stalowe serce" to opowieść o miłości dwójki ludzi. Nie jest to jednak miłość łatwa, zwłaszcza że oboje noszą w swoich sercach bolesne wspomnienia, które odcisnęły na nich swoje piętno. Żeby ich związek miał szansę się rozwinąć i przetrwać, muszą wykazać się zaufaniem i powierzyć sobie swoje tajemnice i sekrety. Nie będzie to jednak łatwe, bo prawda której będą musieli sprostać, okaże się niestety zbyt bolesna i przykra. Czy ich miłość ma szanse przetrwać? Jakie sekrety ukrywa Kris? Czy bolesna przeszłość i traumatyczne wspomnienia pozwolą Emilii stworzyć szczęśliwy związek?

Laven Rose stworzyła niesamowicie rozbudowaną powieść, która choć uważana jest za romans, to jednak nie jest to typowe romansidło. Oczywiście miłość gra tutaj pierwsze skrzypce, a związek Emilii i Krisa jest kluczowy dla całej historii, to jednak znajdziemy tutaj również wiele pobocznych wątków. Fabuła jest przemyślana i dopracowana, a bohaterowie nakreśleni w niezwykle charakterystyczny i barwny sposób. Każdy z nich posiada własną historię i określoną rolę do odegrania. Całość została ukazana w ciekawy sposób, a wątek sensacyjny dodaje książce niepowtarzalnego charakteru i klimatu. Niestety troszkę przeszkadzała mi nierealność, która niejednokrotnie wkradała się na kartki książki, a niezdecydowanie i humory głównej bohaterki, wywoływały we mnie rozdrażnienie i zdenerwowanie.  Jednak pomimo tych kilku niedociągnięć, książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem śledziłam losy bohaterów. 

"Stalowe serce" to książka bardzo romantyczna, a uczucie które łączy bohaterów, jest niezwykle silne. Są w stanie stawić czoło każdej przeciwności losu dzięki miłości. Miłości pięknej, czystej i niewyobrażalnej, ale również tragicznej i bardzo smutnej. Autorka bardzo pięknie ukazała emocje i aż ciężko uwierzyć, że jej książka to debiut. Język jest bardzo płynny, a akcja niesamowicie dynamiczna, co sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie. Nie sposób wspomnieć o zakończeniu, które po prostu powaliło mnie na kolana. Bardzo mnie poruszyło i wywołało ogromny ból w sercu, zagwarantowało niewyobrażalną ilość wrażeń, a uczucia które się we mnie kłębiły, do teraz nie dają mi spokoju. Cieszę się jednak że autorka postanowiła na takie, a nie inne rozwiązanie historii. Nie jestem zwolenniczką cukierkowych happy endów, a tu, aż się prosiło o takie zakończenie. Laven Rose mnie zaskoczyła i poruszyła, a jej książka na pewno na długo zagości w moich myślach.
"Miłość wkrada się nieproszona do naszych serc, kocha za zalety i toleruje wady. Jest jak matka, która kocha swoje dziecko za wszystko bezinteresownie, pomimo wszystkich trudności, które musi cierpliwie znosić." *str. 254

"Żaden człowiek nie rodzi się, potrafiąc kochać, uczy się tego przy cieple drugiego serca. Tylko szczerze kochając, pokonujemy bariery, które wyznaczamy sami sobie." *str. 391
"Stalowe serce" to piękna opowieść, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i tajemnic. Niesamowicie zmysłowa i emocjonująca, podsycona odrobiną pikanterii i namiętności. To wyśmienity romans z wątkiem sensacyjnym w tle, który na pewno spodoba się każdej kobiecie. Jeśli macie ochotę na nietuzinkową i efektowną historię, to "Stalowe serce" będzie w sam raz. Nie wahajcie się i koniecznie przeczytajcie ten wyśmienity debiut, jestem pewna że nie będziecie żałować.

Autor: Laven Rose
Tytuł: "Stalowe serce"
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: maj 2015
Liczba stron: 484
Gatunek: romans, literatura kobieca
MOJA OCENA: 7/10 

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Czytam Opasłe Tomiska, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka