Wydawnictwo: Feeria
Tytuł oryginału: The Line
Cykl: Wiedźmy z Savannah (tom 1)
Data wydania: 22 kwietnia 2015
Liczba stron: 336
Dwie siostry, dwóch mężczyzn,
czarownice, magia, tajemnice i kłamstwa. Poznajcie "Ród" i dajcie się porwać
tej magicznej historii. Odwiedźcie Savannah, urocze miasteczko, gdzie nic nie jest takie, na jakie
wygląda, a zło tylko czeka by mogło wydostać się na zewnątrz...
Savannah to piękne i gorące
miasteczko znajdujące się na północy Stanów Zjednoczonych. Miasteczko pełne
tajemnic i magii, od lat zamieszkane przez duchy i upiory. Cienkiej granicy
między światem rzeczywistym, a światem demonów strzeże ród Taylorów,
najpotężniejszych czarownic w okolicy. Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie
głowa rodziny, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ktoś musi zająć miejsce
lidera, aby powstrzymać zło, które zaczyna pojawiać się w mieście. Marcy Taylor
jako jedyna z rodu nigdy nie posiadała żadnej magicznej mocy, co było częstym
powodem drwin wśród rodziny. Dorastała w cieniu swojej siostry bliźniaczki
Maisie, która od początku była przygotowywana do roli lidera. Tymczasem podczas
losowania wybór pada na Marcy i to ona wyciąga czerwony los, który naznacza ją
jako wybrankę. Czy można to nazwać przeznaczeniem? A może to zwykła pomyłka?
Jak zareaguje Maisie, która była przekonana że to ona zostanie wybrana?
"Fakt, że czegoś nie masz, nie
oznacza, że to kradniesz. Nic cię nie wstrzymuje przed pożyczaniem tego od
czasu do czasu." *str. 29
"Ród" to pierwsza część
opowiadająca o Wiedźmach z Savannah, która stanowi całkiem niezłe wprowadzenie
do historii. Muszę przyznać że książka mnie zaskoczyła. I to pozytywnie. Nie
pamiętam kiedy miałam okazję czytać jakąś książkę o czarownicach, jeśli w ogóle
jakąkolwiek czytałam. Od samego początku wciągnęłam się w opowieść. Pochłonęła
mnie i sprawiła że z wielkim zapałem śledziłam losy Marcy i reszty rodziny.
Świat stworzony przez autora fascynuje, wywołuje dreszcze i ciarki, a
wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. "Ród" to mroczna i
niezwykle klimatyczna historia, pełna sekretów i niewiadomych, a ciekawie
wykreowane postacie, tylko dodają jej smaku. To daje nam świetną i niezwykle
intrygującą opowieść, która sprawi że na chwilę oderwiecie się od ziemi.
Marcy jako jedyna z rodu nie
posiada mocy, co wyróżnia ją na tle innych wiedźm. Zdecydowanie nie pasuje do
tego obrazka, co wielokrotnie wywołuje w niej smutek i frustrację. Jej siostra
Maisie, posiada wszystko, czego ona nie ma. Jest piękna, ma wspaniałego
chłopaka, cała rodzina ją uwielbia, a do tego ma moc i to bardzo potężną. Marcy
bardzo by chciała, choć raz znaleźć się na miejscu siostry i poczuć się tak jak
ona. Marzy o Jacksonie, narzeczonym Maisie, ale wie że, nie może odebrać
chłopaka swojej ukochanej siostrze. Jest jeszcze Peter, który nie widzi świata
poza nią, jednak Marcy nie potrafi rozniecić w swoim sercu żaru, który
sprawiłby że pokocha chłopaka. Dziewczyna znajduje się w bardzo ciężkim
położeniu, a jedna nie do końca przemyślana decyzja, całkowicie odmieni jej
życie.
"Ród" to świetnie napisana i niesamowicie wciągająca lektura. Lekki język, wartka akcja i zaskakujące momenty, sprawiają że książkę czyta się błyskawicznie. Nim się spostrzegłam, a już miałam książkę za sobą. Na koniec pozostał we mnie, wielki żal i smutek, że to już koniec. Bo muszę przyznać, że książka naprawdę mi się podobała. Zdaję sobie sprawę, że w wielu momentach może wydawać się niedopracowana i płytka, jednak ta historia ma w sobie coś, co zachwyca i sprawia że nie sposób się od niej oderwać. Przyciąga jak magnes i nie pozwala o sobie tak szybko zapomnieć. Poza tym, lubię książki, w których jest poruszany temat magii, a tutaj jest jej naprawdę mnóstwo. Nie ma się co dziwić, w końcu to historia o czarownicach, więc nie mogłoby być inaczej. W swojej książce autor, bardzo delikatnie porusza również temat homoseksualizmu, ale głównym motywem jest tutaj rodzina. Autor pokazuje wspólnotę rodzinną, oraz to, jak silna potrafi być więź między krewniakami. Oczywiście jak to w każdej rodzinie, tu też znajdziemy tajemnice i sekrety, a także konflikty które tworzą się między domownikami.
"Ród" to świetnie napisana i niesamowicie wciągająca lektura. Lekki język, wartka akcja i zaskakujące momenty, sprawiają że książkę czyta się błyskawicznie. Nim się spostrzegłam, a już miałam książkę za sobą. Na koniec pozostał we mnie, wielki żal i smutek, że to już koniec. Bo muszę przyznać, że książka naprawdę mi się podobała. Zdaję sobie sprawę, że w wielu momentach może wydawać się niedopracowana i płytka, jednak ta historia ma w sobie coś, co zachwyca i sprawia że nie sposób się od niej oderwać. Przyciąga jak magnes i nie pozwala o sobie tak szybko zapomnieć. Poza tym, lubię książki, w których jest poruszany temat magii, a tutaj jest jej naprawdę mnóstwo. Nie ma się co dziwić, w końcu to historia o czarownicach, więc nie mogłoby być inaczej. W swojej książce autor, bardzo delikatnie porusza również temat homoseksualizmu, ale głównym motywem jest tutaj rodzina. Autor pokazuje wspólnotę rodzinną, oraz to, jak silna potrafi być więź między krewniakami. Oczywiście jak to w każdej rodzinie, tu też znajdziemy tajemnice i sekrety, a także konflikty które tworzą się między domownikami.
"(…) wiedziałam, że przebaczyć
nie można ot tak. Trzeba podjąć decyzję i za każdym razem, gdy zło wyrządzone
ci przez daną osobę wraca, starać się koncentrować na jego zaletach." * str.
331
"Wiedźmy z Savannah. Ród" to nietuzinkowa i
ciekawie skonstruowana powieść. Jestem pewna że, wielu z was pokocha tę
historię, choć pewnie znajdą się i jej przeciwnicy. Mogę śmiało powiedzieć, że
J.D. Horn wykonał kawał świetnej roboty, a jego książka to tego niezaprzeczalny
dowód. Jestem oczarowana światem stworzonym przez autora i jedno wiem na pewno,
drugiego tomu sobie nie odpuszczę. Jeśli macie ochotę na coś magicznego i
tajemniczego, to "Ród" będzie strzałem w dziesiątkę!
*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Czytam Opasłe Tomiska
MOJA OCENA:
7 / 10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
portalowi eKulturalni.pl
oraz Wydawnictwu Feeria



