Dla Sabriny życie nie było łatwe. Pomimo tego że los bardzo przykro ją doświadczył, odbierając jej wszystko, dziewczyna stara się jakoś stanąć na nogi. Pomóc ma jej w tym nowa praca, do której właśnie została zatrudniona. Firma Desire, to ogólnoświatowa strona internetowa, która oferuje swoim klientom możliwość spełnienia wszystkich pragnień. Sabrina jest szczęśliwa, że udało się jej dostać do tak prestiżowej i wyjątkowej firmy. Jej zadaniem jest pisanie bajek dla najmłodszych użytkowników sieci. Wydawać by się mogło, że wszystko jest jak w najlepszym porządku, jednak pod fasadą tego wyidealizowanego świata mnożą się sprzeczności. Sabrina zdaje się tego jednak nie dostrzegać, a Desire w jej oczach, to prawdziwy raj na ziemi. Dopiero nowo poznany chłopak imieniem Max, powoli otwiera jej oczy na rzeczywistość jaka ją otacza. Niestety zderzenie z nią, będzie wyjątkowo nieprzyjemne i bolesne.
Sięgając po „Porządek rzeczy” tak
naprawdę sama nie wiedziałam czego się spodziewać. Sam opis zachęca do
sięgnięcia po książkę, a fabuła przedstawia się niezwykle nowatorsko i
ciekawie. Wielu autorów próbuje nam przedstawić swoje wizje przyszłości,
prześcigają się w pomysłach i starają się wprowadzać do swoich książek coraz to
nowsze i jeszcze bardziej zaskakujące rozwiązania. Niektóre z nich niepokoją
swoją realnością, a inne traktujemy jako zwykłą, zbyt rozbuchaną fantazję.
Książka Paoli Capriolo wnosi coś nowego i pokazuje zupełnie inną wizję, niż te
z którymi mieliśmy dotychczas do czynienia. Nie ma tutaj wojny światów, statków
kosmicznych, plagi zombie, lub wielkiej asteroidy pędzącej w stronę ziemi, jest
za to ogromna strona internetowa, którą zarządza jeden konkretny człowiek -
szef. To on tak naprawdę pociąga za wszystkie sznurki i jako pomysłodawca i
twórca Desire, może wszystko. W końcu taki jest porządek rzeczy, prawda?
„Świat to dżungla, nawet dzieci o tym wiedzą. A w dżungli trzeba walczyć o przetrwanie.” *str. 101
Sabrina postrzega swoją pracę
jako wielki dar od losu, a szefa wnosi wręcz na piedestał. Jest mu wdzięczna za
to, że może należeć do społeczności Desire i z wielkim oddaniem spełnia swoje
obowiązki. Pisanie bajek sprawia jej ogromną przyjemność, jednak to co
najbardziej uderza tutaj w oczy, to fakt, iż każda bajka to tak naprawdę puste
wypełniacze do reklam. W Desire znajdziesz wszystko co zapragniesz. Zrobisz
wymarzone zakupy, posłuchasz muzyki, przeczytasz bajkę, pogłębisz swoją wiedzę,
ale również będziesz miał możliwość obejrzeć film z egzekucji, lub samemu
stworzyć osobę, którą później będziesz mógł uśmiercić. A wszystko za rozsądną
cenę. Dla Desire, nie ma rzeczy niemożliwych i tak naprawdę wszystko jest na
sprzedaż.
Przerażające jest również to, z
jaką łatwością firma pozbywa się starszych pracowników, którzy nie są w stanie
dostosować się do nowych trendów, tym samym nie mogąc podołać wymogom Desire.
Brutalna, dobitna i wstrząsająca wizja, która pokazuje nam, że słabsze
jednostki nie mają prawa bytu. Przetrwają tylko najsilniejsi. „Porządek rzeczy”
to książka krótka, ale zawierająca niezwykle bogatą treść. Wielokrotnie mnie
zaskoczyła i wzbudziła podziw dla autorki. Jej wizja przyszłości, to realny
obraz tego, jak może wglądać nasz świat za kilkaset lat. Desire to potęga i tak
naprawdę nie ma siły, która mogłaby ją zniszczyć.
Paola Capriolo pisze płynnie i
ciekawie, wzbudzając zainteresowanie w czytelniku. Wciąga do swojego świata i
fascynuje, jednocześnie pozostawiając niedosyt i wiele pytań, na które sami
musimy poszukać odpowiedzi. Do samego końca, nic nie jest wiadome, a ciekawość
nie pozwala nam odłożyć książki na bok. Niestety zabrakło mi dynamizmu,
żywiołowości i tego efektu: wow, na który tak bardzo liczyłam. Książka mi się
podobała, ale nie dostarczyła mi tak ogromnych wrażeń, których oczekiwałam po
lekturze. Bohaterowie też nie specjalnie wzbudzili moją sympatię, zwłaszcza
Sabrina, której od samego początku nie mogłam rozgryźć. Ślepo zapatrzona w
szefa i swoją pracę. Pozbawiona idei, wartości i konkretnego celu, drwiąca z
ludzi słabszych i biedniejszych. Max, przedstawiał się tutaj o wiele lepiej, a
jego osoba w pewien sposób mnie zaintrygowała. Byłam ciekawa jaki jest jego cel
i jaką odegra rolę w powieści. Pomimo tego, postaciom zabrakło wyrazistych
osobowości i charakteru. Nie wzbudzili we mnie większych emocji i uczuć.
„W życiu nic nie dzieje się tak, jakbyśmy sobie to wyobrażali, ale ważne że w ogóle się dzieje.” *str. 74„Zazdrość jest naturalnym uczuciem, nawet cennym dla kogoś ambitnego. W przeciwnym razie każdy zadowoliłby się tym, co ma i świat stanąłby w miejscu.” *str. 148
„Porządek rzeczy” to książka
nietypowa, zaskakuje swoją oryginalnością i nieprzewidywalnością. Na pewno
skrywa potencjał, który niestety nie został do końca wykorzystany. Jednak warto
ją przeczytać, chociażby dla samej wizji stworzonej przez autorkę. Na pewno nie
jest to łatwa i lekka lektura i jestem pewna że nie każdemu przypadnie do
gustu. Polecam ją przede wszystkim tym, którzy lubią wyzwania czytelnicze i
wymagają „czegoś więcej” od książki. Jeśli macie ochotę na oryginalną i
nietypową historię, to „Porządek rzeczy”, będzie idealnym rozwiązaniem.
Autor: Paola Capriolo
Tytuł: Porządek rzeczy
Tytuł oryginału: L'ordine delle cose
Data premiery: 17 sierpnia 2015
Liczba stron: 208
Gatunek: literatura młodzieżowa, fantastyka/science-fiction
MOJA OCENA: 7/10
*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Okładkowe Love
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Dreams

