Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2016

"We troje" Hanna Dikta


Życie to jedna wielka niewiadoma. Nigdy nie możemy przypuszczać, jak pokieruje nami los. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do wyborów. Podejmujemy je każdego dnia, a każda, nawet najmniejsza chwila zależy od tego, jaką decyzję podejmiemy w danym momencie.

Agata jest szczęśliwa i bez problemu może mówić o siebie, że czuje się spełniona. Jej mąż, starszy od niej o dwadzieścia lat, jest na każde jej zawołanie. Tworzą szczęśliwy związek i razem prowadzą pensjonat w Białogórze. Prowadzą dostatnie i satysfakcjonujące życie. Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również poznaje swojego szwagra Piotra, którego do tej pory znała jedynie z opowieści siostry. Joanna jest chora na raka, ale wcale nie zamierza poddać się tradycyjnemu leczeniu. To wywołuje konflikty między siostrami, a Agata nie zgadza się z lekkomyślną decyzją Joanny. Również Piotr sceptycznie podchodzi do decyzji swojej żony. Agata będzie musiała zmierzyć się nie tylko ze wspomnieniami z przeszłości, ale także z nowymi, niełatwymi wyborami, które wprowadzą zamęt do jej poukładanego życia.

„We troje” to opowieść opowiadająca o trudnych relacjach rodzinnych, o skomplikowanych wyborach i decyzjach, które będą miały wpływ na nasze dalsze życie, jak również na naszych bliskich. Tak naprawdę każdy z nas staje w swoim życiu przed trudnym wyborem. Czasami nawet więcej niż jeden raz. I nawet jeśli rozum podpowiada nam co powinniśmy zrobić, a nasze sumienie się z tym zgadza, to jednak często ulegamy podszeptom serca. Nie ma w tym nic złego, w końcu jesteśmy tylko ludźmi, a ludzką rzeczą jest ulegać pokusom i popełniać błędy. Jednak zanim podejmiemy jakąś decyzję, powinniśmy ją przemyśleć bardzo dokładnie, bo tak naprawdę możemy skrzywdzić nie tylko siebie, a osoby nam bliskie, które sobie na to nie zasłużyły.

Hanna Dikta w swojej książce ukazuje nam skomplikowaną relację między dwoma siostrami i choć powinny się wspierać, to jednak Agata nie jest w stanie przejść obojętnie obok tego co robi Joanna. Wszystko ma tak naprawdę podłoże w przeszłości obu sióstr, a zwłaszcza w chorobie ich matki, która również zmagała się z rakiem. Niestety przegrała walkę i po ciężkim leczeniu zmarła. Joanna nie chce aby spotkało ją to samo. Nie ma zamiaru poddawać się chemioterapii i konać w cierpieniu na sali szpitalnej. Szuka nowych, często kontrowersyjnych rozwiązań i metod leczenia. Agata nie zgadza się z tym i choć towarzyszy Joannie w wyprawach do znachorów i uzdrowicieli, wciąż ma pewne obawy którymi dzieli się z mężem Joanny, Piotrem. Mężczyzna jest zdruzgotany tym co dzieje się z jego żoną i tak jak Agata, nie podziela jej wyborów. Jednak Joanna ma jeszcze jeden cel, do którego zawzięcia stara się dążyć, nie dopuszczając do siebie innych możliwości i nie zważając na to, że jej stan zdrowia w każdej chwili może się pogorszyć, tym samym niwecząc jej plany.

Między Agatą i Piotrem zaczyna rodzić się dziwne i niepokojące uczucie. Złączeni tragedią i zamartwianiem się o Joannę, zaczynają coraz bardziej się do siebie zbliżać. I choć wiedzą, że robią źle, ciężko pohamować im swoje żądze i namiętność która niespodziewanie między nimi wybucha. Agata ma zobowiązania w stosunku do swojego męża i do swojej siostry, jednak ciężko zignorować uczucie które rozkwita w jej sercu. Co zrobi Agata? Czy uwikła się w romans z Piotrem? Czy dla miłości warto poświęcić rodzinę? Czy kłamstwo jest lepsze od najgorszej prawdy? Na te i inne pytania, Agata będzie musiała poszukać odpowiedzi, co okaże się niezwykle trudne i bolesne, nie tylko dla niej.

Powieść Hanny Dikty to niezwykle emocjonalna książka. Autorka stawia swoich bohaterów przed bardzo trudnymi wyborami, dając nam szansę postawienia się w ich roli i zastanowienia się jaką decyzję podjęlibyśmy będąc na ich miejscu. Widzimy ich rozterki i cierpienie i tylko możemy się domyślać, jak dużo bólu ich to kosztowało. Hanna Dikta wykreowała niezwykle barwne i realne postacie, a historia którą stworzyła głęboko porusza i skłania do głębszych refleksji nad tym co w naszym życiu jest naprawdę ważne.

„We troje” to mądra i niesamowicie życiowa książka. Polecam ją przede wszystkim kobietom dojrzałym i tym, którzy wymagają od książki czegoś więcej. Książka Hanny Dikty to opowieść o trudnych wyborach, skomplikowanych relacjach, nieszczęśliwej miłości, jak również o chorobie. Niezwykle tkliwa, ujmująca i trafiająca głęboko do serca. Gorąco polecam!

Autor: Hanna Dikta
Tytuł: We troje
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 15 lutego 2016
Liczba stron: 302
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 7/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce


piątek, 27 listopada 2015

"Proces diabła" Adrian Bednarek


Każdy człowiek ma swoje własne demony, które pozostają uśpione i tylko czekają by wyjść z cienia i ponownie zaatakować. Wkradają się do umysłu i zaczynają swoje niszczycielskie dzieło. Większość z nas potrafi je okiełznać i zepchnąć w najciemniejsze zakamarki duszy. Zdarzają się też tacy, którzy nie potrafią poradzić sobie ze złem drzemiącym w nich samych. A gdy demony upomną się o swoje, nie będzie już odwrotu...

Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał spustoszenie na ulicach Krakowa. Z zimną krwią mordował młode kobiety. Ujęty przez policję, został skazany na dożywocie i zabity w celi przez współwięźnia. Tyle że, prawdziwy morderca wciąż pozostaje na wolności i spokojnie spaceruje po ulicach na których niegdyś siał terror. Pozostaje w ukryciu i próbuje wyciszyć mroczne myśli, które wciąż go nawiedzają. Powoli pnie się po szczeblach adwokackiej kariery. Tymczasem w Krakowie pojawia się kolejny morderca, który z niezwykłą brutalnością zabija prostytutki. Kuba Sobański ma szansę zdobyć sławę, dzięki procesowi, w którym będzie bronił samego Rozpruwacza z Krakowa. Wszystko się jednak komplikuje gdy poznaje córkę swojego klienta. Demony powracają i tylko jeden sposób wydaje się skuteczny, by móc je ponownie uciszyć.

„Ludzie, aby spełnić swoje najskrytsze marzenia, są w stanie poświęcić wiele. Czasami rodzinę, przyjaciół, pracę, a nawet czyjeś życie. Żądze odbierają możliwość racjonalnego myślenia i omamiają niczym najsilniejszy narkotyk. Popychają do działań impulsywnych, których efektów nie da się przewidzieć.”

„Proces diabła” od samego początku bardzo mnie kusił. Ta książka przyciągała mnie z tak ogromną mocą, że w końcu postanowiłam się poddać i ulec. Sięgając po powieść Adriana Bendarka, miałam świadomość że jest to druga część opowiadająca o losach młodego prawnika Kuby Sobańskiego, który tak naprawdę jest nikim innym jak Rzeźnikiem Niewiniątek. Nie miałam pojęcia co wydarzyło się w pierwszej części, ale kuszona dobrymi opiniami postanowiłam przyjrzeć się „Procesowi diabła” z bliska. I mówiąc w skrócie, nie taki diabeł straszny jak go malują.

Autor zaserwował mi niesamowitą przygodę, która sprawiła że na długie godziny oderwałam się od ziemi. Dosłownie odpłynęłam i wkroczyłam do świata zimnych i bezwzględnych morderców. Choć na początku trochę obawiałam się spotkania z Rzeźnikiem Niewiniątek i Rozpruwaczem z Krakowa, to jednak im dalej czytałam, tym moje obawy coraz bardziej się rozwiewały, by w końcu zniknąć bez śladu. To się właśnie nazywa mocny thriller. Gwarantuje, że ta książka zrobi totalny bałagan w waszych głowach, wstrząśnie waszym poukładanym światem, a na sam koniec zaserwuje definitywny nokaut, po którym ciężko będzie wam się podnieść z ziemi. Jesteście gotowi na silne emocje i wrażenia? „Proces diabła” zabierze was w piekielne odmęty i pokaże wam prawdziwe oblicze diabła w ludzkiej skórze.

„Proces diabła” ukazuje nam dalsze losy Rzeźnika Niewiniątek, który tak naprawdę wcale nie umarł. Żyje i ma się świetnie. Spaceruje po ulicach Krakowa i przygląda się ludziom. Mieszkańcy miasta w końcu mogą odetchnąć. Seryjny morderca w końcu został pojmany i skazany na dożywocie. Jednak nikt się nie spodziewa, że zło dalej czai się w cieniu, a prawdziwy Rzeźnik Niewiniątek w spokoju cieszy się wolnością. Teraz przygotowuje się do procesu, który ma być punktem zwrotnym w jego adwokackiej karierze. Jego zadaniem jest bronić samego Rozpruwacza z Krakowa, kolejnego seryjnego mordercę który nie daje spać mieszkańcom miasta. Musi udowodnić jego niewinność. Jednak nie będzie to łatwe zadanie, bo pojawiające się z każdą chwilą dowody coraz bardziej go obciążają. Jednak dla Sobańskiego nie ma rzeczy niemożliwych. Szkoda tylko, że musi zmienić swoje plany, gdy na scenę wkracza pewna kobieta. Co zrobi Kuba? Czy Rzeźnik Niewiniątek powróci?

„Walki z nałogiem nie da się wygrać definitywnie. Nałóg można co najwyżej kontrolować. On wciąż się czai, gotowy do porwania w rozkoszne objęcia szaleństwa, gdzie żadne bariery nie istnieją. Poddanie mu się zwykle rozwiązuje problemy – pokonuje stres, napięcie, usypia natarczywe głosy, nieustannie przypominające, czego tak naprawdę potrzebujemy.”

Strasznie żałuję, że nie miałam okazji poznać pierwszej książki autora. W niektórych momentach było to dla mnie dość niekomfortowe, zwłaszcza że nie wiedziałam kto jest kim i jaką rolę odegrał w poprzedniej części. Cieszę się jednak, że miałam okazje poznać twórczość Adriana Bendarka i już nie mogę się doczekać, aż pojawi się kolejna część. Ta książka jest po prostu niesamowita. Autor perfekcyjnie wciela się w rolę mordercy i poprzez swojego bohatera ukazuje nam co dzieje się w jego umyśle. To człowiek zimny i bezwzględny, który nie cofnie się przed niczym by osiągnąć to co zaplanował. Jest też perfekcjonistom i prawdziwym mistrzem w swoim fachu. Morderstwa planuje z niezwykłą skrupulatnością, każdy szczegół musi ze sobą współgrać. Nie ma mowy o błędzie, bo to może oznaczać koniec jego przestępczej kariery. Postać Rzeźnika Niewiniątek od samego początku fascynuje. Rzadko mi się zdarza, żebym podczas lektury książki darzyła sympatią czarny charakter. W przypadku Kuby Sobańskiego jest inaczej. To postać która hipnotyzuje, intryguje i ciekawi. Dowiadujemy się co spowodowało, że stał się bezwzględnym mordercą, wkraczamy do jego umysłu i razem z nim przygotowujemy się na kolejne krwawe łowy.

„Proces diabła” to książka znakomita, fenomenalna i niepowtarzalna. Dawno nie czytałam czegoś tak mocnego, powalającego i demonicznego. To książka pełna zła, brutalności, ale niezwykle uzależniająca i wciągająca. Szybkie tempo akcji, niezwykli bohaterowie i zaskakujące rozwiązania - to wszystko sprawia, że książka Adriana Bendarka zyskuje miano genialnie skonstruowanego thrillera z wątkiem psychologicznym w tle. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić was do sięgnięcia po ten niezwykły tytuł i na własnej skórze przekonać się do czego zdolny jest człowiek, gdy jego demony wypełzną na wolność. Bardzo, bardzo polecam!

Autor: Adrian Bendarek
Tytuł: Proces diabła
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 28 września 2015
Liczba stron: 372
Gatunek: thriller/thriller psychologiczny
MOJA OCENA: 10/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej BookAndWalk

piątek, 13 marca 2015

"Babie lato" Danuta Pytlak

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2 lutego 2015
Liczba stron: 560


Życie bywa przewrotne. Nigdy nie wiemy co szykuje nam los, jak zawiłe i kręte ścieżki będziemy musieli przejść. Jakie wybory i decyzje przyjdzie nam podjąć. Może się również okazać że w jednej chwili wszystko wywróci się do góry nogami, wprowadzając chaos w nasze poukładane życie, a zmiany jakie nas czekają całkowicie wpłyną na nasze postrzeganie świata.

Michalina, trzydziestoparoletnia kobieta, wiedzie na pozór idealne życie. Pracuje w dużej korporacji, ma wspaniałą przyjaciółkę i kochającego męża z którym mieszka w luksusowym apartamencie. Zdawałoby się że nic nie może zburzyć tej sielanki. Jednak jak to zwykle bywa, życie zawsze szykuje nam wiele niespodzianek, niekoniecznie tych szczęśliwych. Michalina dowiaduje się że jej mąż jest uzależniony od hazardu, do tego przegrał sporą liczbę pieniędzy, a na karku siedzą mu podejrzane typy. W końcu odchodzi, a Michalina od tej pory musi sobie radzić sama. Do tego męczą ją potężne bóle głowy, co całkowicie odbija się na jej pracy. Kobieta za namową przyjaciółki decyduje się na wizytę u lekarza. Okazuje się że w jej głowie tkwi guz, który trzeba jak najszybciej usunąć. Michalina poddaje się operacji, po której postanawia całkowicie zmienić i przewartościować swoje życie. Wyjazd w rodzinne strony będzie początkiem wędrówki, co sprawi że będzie mogła zmierzyć się z przeszłością i poznać prawdę o samej sobie.

„Jednak pamięć jest ulotna. Pielęgnujemy latami jakiś obraz, a potem okazuje się, że wszystko wygląda całkowicie inaczej.” *str. 420

„Babie lato” Danuty Pytlak to piękna, emocjonująca i pełna ciepła historia, która dostarcza czytelnikowi całej masy wrażeń. Jest czas na smutek, rozgoryczenie i łzy, na uśmiech, radość i nowe nadzieje. Autorka tworząc swoją bohaterkę, pokazuje nam że pomimo iż czasem życie bywa okrutne i niesprawiedliwe, to nigdy nie wolno się poddawać. Michalina musi zmierzyć się z problemami, z odejściem męża i ciężką chorobą. Wszystko to spada na nią w jednej chwili i zdawać by się mogło że los z niej kpi. Kobieta jest załamana i przerażona tym co może nastąpić, zwłaszcza że ma przed sobą ciężką operacje, która niekoniecznie może się powieść. Michalina pomimo strachu, ma w sobie potężną wolę walki i chęć życia, odnajduje w sobie siły by móc stawić czoło swojej chorobie. W trakcie rekonwalescencji postanawia wprowadzić do swojego życia kilka zmian. Pierwszą jest wyjazd na wieś, do odziedziczonego po babci domku, w którym spędziła dzieciństwo. Nie jest to dla niej łatwe, tym bardziej że nie była tam od piętnastu lat. Drugą jest rozwód z mężem. Pomimo tego iż gdzieś w sercu dalej żywi jakieś uczucia do Pawła, wie że rozstanie będzie najlepszym wyjściem z sytuacji. Mąż zawiódł ją na całej linii, wychodzi na to że nigdy tak naprawdę go nie znała, a ich życie wcale nie było tak idealne jak myślała. Jego uzależnienie od hazardu okazuje się być destrukcyjne dla niego samego, jak i dla Michaliny.

Podczas długiej wędrówki którą musi przebyć bohaterka i trudnych doświadczeń które ją spotykają, Michalina spotyka szczęście. Znajduje je niespodziewanie i choć sama nie jest na to gotowa, decyduje się przyjąć je do swojego życia. Wyjazd na wieś pozwoli jej poznać własną tożsamość, odkryć prawdę o swoich bliskich i zacieśnić rodzinne więzi. Choć na początku podchodzi do tego z dystansem, w końcu otwiera swoje serce na miłość. Nie jest jednak prosto odnaleźć się w nowej sytuacji, jednak Michalina nie jest sama. Oprócz wiernej przyjaciółki Agnieszki, na którą zawsze może liczyć, Michasia zyskuje kilku sprzymierzeńców którzy pomogą jej zmierzyć się z przeszłością.

„Już nie bałam się tego, co mnie czeka, nie byłam sama.” *str. 355

„Babie lato” to książka niezwykła, którą czyta się po prostu wspaniale. Autorka przenosi nas do magicznego świata, pełnego barw i uczuć. Daje nam nadzieję i przekonanie w ludzkie dobro. Podczas czytania czujemy się odprężeni i spokojni, choć zdarza się uronić łzę i nawet krzyczeć nad niesprawiedliwością świata, to jednak cały czas pozostaje w nas wiara. Niesamowite jest to z jaką lekkością autorka opisuje przebieg zdarzeń, pozwala nam płynąć z nurtem, delektować się każdą przeżytą chwilą i smakować ją jak najlepszy deser.

A trzeba przyznać że książka naprawdę smakuje wyśmienicie. Zwłaszcza że bohaterowie wciąż coś jedzą, wciąż gotują i znowu jedzą. I tak w kółko. Musiałam o tym wspomnieć, bo podczas czytania wciąż czułam głód i nie mogłam przestać wyobrażać sobie tych pyszności którymi się zajadają. Wręcz czułam te zapachy i cudowny smak potraw. Mniam…

Danuta Pytlak stworzyła niesamowitą opowieść pełną dobroci, miłości i przyjaźni, która zachwyca od pierwszych stron. „Babie lato” to książka wyjątkowa, niezwykle dojrzała i emocjonująca, która zachwyci i na długo pozostanie w waszych sercach. Gorąco polecam i zachęcam was do zapoznania się z tą pyszną i niebanalną historią.



MOJA OCENA:
8 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
portalowi eKulturalni.pl

 

oraz Wydawnictwu Zysk i S-ka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka