Wydawnictwo: Feeria
Seria: Oddechy (tom 1)
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Seria: Oddechy (tom 1)
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 494
O książce „Powód by oddychać” ostatnio słyszy się bardzo
wiele. Tak wiele, że i ja w końcu dałam się namówić i po nią sięgnęłam. Gdy
tylko zaczęłam czytać, wiedziałam że to był strzał w dziesiątkę. Po prostu
wpadłam jak śliwka w kompot i przepadłam bez reszty. Dałam się porwać emocjom i
pozwoliłam się nieść z nurtem rzeki, a gdy dopłynęłam do brzegu, po prostu
nie mogłam złapać tchu.
Szesnastoletnia Emma widziała już nie jedno. Nie jest zwykłą
nastolatką, a jej życie toczy się wyłącznie wokół szkoły i domu w którym
codziennie przeżywa koszmar. Oprócz wiernej przyjaciółki Sary która jest przy
niej na dobre i na złe, dziewczyna nie posiada żadnych innych znajomych. Za
wszelką cenę stara się nie rzucać w oczy i unikać kontaktu z ludźmi. Dzięki
temu może chronić swojej tajemnicy, która powoli rujnuje jej życie. Emma jednak
codziennie walczy i odlicza dni do momentu kiedy będzie mogła być wolna.
Wszystko się jednak zmienia gdy pewnego dnia w szkole pojawia się chłopak o
imieniu Evan, który robi wszystko by zwrócić jej uwagę. Dziewczyna intryguje go
na tyle że postanawia się do niej zbliżyć i poznać ją lepiej. Emma jednak wie
że nie może mu na to pozwolić, bo gdyby tak się stało musiałaby ujawnić mu
prawdę o sobie i o tym co dzieje się w jej życiu. Jednak prawda ta mogłaby się
okazać zbyt destrukcyjna dla nich obojga...
„Byłam obezwładniona siłą tornada, które przeszło przez moje życie i w krótkim
czasie wywróciło wszystko do góry nogami.” *str. 111
Opis może wydawać się trochę schematyczny, bo mamy tutaj i
skrzywdzoną nastolatkę i przystojnego młodzieńca który stara się wyratować ją z
opresji, jednak zapewniam was że ta książka jest inna. Właściwie wszystko w tej
książce jest inne i nowe, a czytanie jej sprawia że mamy ochotę wejść w świat
Emmy i podać jej rękę. Wartka akcja dodaje smaku, a dialogi i ciekawie
skonstruowani bohaterowie pozwalają nam całkowicie zatracić się w książce.
Prosty język sprawia że książkę czyta się lekko i szybko, całkowicie tracąc
poczucie czasu. Historia Emmy wciąga, a z każdą stroną zaczynamy odczuwać coraz
większe napięcie, które powoli zaczyna nas rozsadzać od środka. Niejednokrotnie
musiałam się zatrzymać podczas czytania i ochłonąć, bo moje serce galopowało
tak szybko iż myślałam że wyskoczy z mojej piersi. Uwielbiam książki które
wywołują u mnie tak wielkie emocje, które sprawiają że do samego końca czuję
dreszcze na plecach i które całkowicie porywają mnie do swojego świata, by na
koniec wypuścić i pozostawić z jednym wielkim bałaganem w głowie. To jest
właśnie idea dobrej książki. Łapie Cię w swoje sidła i trzyma do samego końca.
„Powód by oddychać” to książka wstrząsająca, porywająca i tak nieprawdopodobnie prawdziwa że aż chce się krzyczeć. Krzyczeć z bezsilności i ze złości. Bo ile osób wśród nas przeżywa podobny koszmar, który stara się za wszelką cenę ukryć? Ze wstydu, strachu, bądź z innego powodu. To straszne że są na świecie ludzie zdolni do takich czynów, którzy krzywdząc innych jeszcze odczuwają z tego satysfakcje.
„Powód by oddychać” to książka wstrząsająca, porywająca i tak nieprawdopodobnie prawdziwa że aż chce się krzyczeć. Krzyczeć z bezsilności i ze złości. Bo ile osób wśród nas przeżywa podobny koszmar, który stara się za wszelką cenę ukryć? Ze wstydu, strachu, bądź z innego powodu. To straszne że są na świecie ludzie zdolni do takich czynów, którzy krzywdząc innych jeszcze odczuwają z tego satysfakcje.
Historia Emmy to dokładnie nakreślony obraz przemocy
domowej. Dziewczyna będąc ofiarą boi się szukać pomocy, stara się za wszelką
cenę ukryć to co dzieje się w jej domu, wymyśla coraz to nowe powody swoich
obrażeń, okłamuje przyjaciółkę i chłopaka. Przez cały czas przyzwala by ciotka
się nad nią znęcała, ciągle wierząc i wmawiając sobie że kiedyś nadejdzie czas
że jej koszmar dobiegnie końca. Niezrozumiałe jest dla mnie jednak zachowanie
Sary. Będąc przyjaciółką Emmy, powinna zrobić wszystko by skrócić jej
cierpienia, zwłaszcza że miała świadomość tego co dzieje się w jej domu. Nie
zrobiła jednak nic, a poproszona przez Emmę by nikomu nie ujawniała prawdy,
przystaje na to, dając w ten sposób przyzwolenie by przyjaciółce dalej działa
się krzywda.
„Szale na wadze mojego życia prawie się zrównoważyły, ale, jak zwykle, nie
zbalansowały się idealnie. Kiedy już coś się poprawiło, coś innego musiało
legnąć w gruzach. Zaakceptowanie tego było najtrudniejszą lekcją, którą
musiałam odrobić.” *str. 350
Pojawienie się Evana sprawia że Emma zaczyna się zmieniać.
Powoli wychodzi ze swojej skorupy, pozwalając rozwinąć się uczuciu którym
zaczyna darzyć chłopaka. I to właśnie miłość dodaje jej sił i wiary że kiedyś
może być inaczej, że mimo wszystko może być szczęśliwa. W końcu znajduje powód
by oddychać…
Rebecca Donovan stworzyła książkę która wstrząsa i chwyta za
serce. Która poruszy każdą, nawet najmniejszą strunę w waszej duszy. To nie
jest książka którą się czyta. To książka nad którą lecisz na łeb na szyję, aż
do samego końca, a zakończenie sprawia że upadasz i jeszcze długo, długo po
przeczytaniu nie możesz dojść do siebie. Polecam ją każdemu z was, bo takie
książki powinno się czytać i pamiętać. Dajcie się porwać, bo naprawdę warto.
*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Kiedyś przeczytam, Okładkowe Love, Czytam Opasłe Tomiska
MOJA OCENA:
10 / 10





