piątek, 6 maja 2016

"Niebo nad pustynią" Anna Łacina


Każdy ma jakieś tajemnice którymi nie chce się z nikim dzielić. Czasami jednak warto otworzyć się i spróbować podzielić się z kimś bliskim naszymi rozterkami. Nie można przez całe życie chować głowy w piasek i uciekać przed bolesnymi wspomnieniami. Trzeba zmierzyć się z przeszłością i skonfrontować się ze swoimi słabościami.

Anastazja już od dłuższego czasu wzdycha do swojego kolegi z klasy Damiana. Niespodziewanie podsłuchuje jego rozmowę z przyjacielem w której chłopak zdradza, że wybiera się na ferie zimowe do Egiptu. Anastazja proponuje swoim rodzicom wyjazd w to samo miejsce i choć sama nie może uwierzyć w swoje szczęście - Ci się zgadzają. Dodatkowo będąc już na miejscu okazuje się, że Damian będzie mieszkał w tym samym hotelu co ona. Podczas swojego pobytu Anastazja nawiązuje bliższy kontakt z chłopakiem. Przy okazji oboje poznają Klarę i Alberta, którzy też przyjechali wypocząć do Egiptu. Każdy z nich ma swoje rozterki i tajemnice. Klara nie zdejmuje czarnych ubrań nawet na plaży, Albert wydaje się być niepokojąco idealny, Damianowi rzeczywistość myli się z grami komputerowymi, a Anastazja skrywa pewien sekret. Spotkanie całej czwórki będzie początkiem ogromnych zmian w życiu każdego z nich. Co z tego wyniknie?

„Planujemy, wymyślamy, wydaje się nam, że coś od nas zależy. A tymczasem nigdy nie przewidzimy wszystkiego.”

„Są takie rany i takie blizny, które bolą do końca życia, gdy się ich nieostrożnie dotknie. Nawet jeśli wszystko dawno się zagoiło.

Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Anny Łaciny podczas czytania książki „Dzika jabłoń” która absolutnie mnie urzekła. Od początku zdawałam sobie sprawę, że autorka swoje powieści kieruje przede wszystkim do młodzieży. Jednak zważywszy na tematy jakie porusza w swoich książkach, mogę śmiało powiedzieć, że i dojrzały czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Anna Łacina ma nieprawdopodobny dar do tworzenia historii życiowych i rzeczywistych, przepełnionych najprawdziwszymi emocjami i dramatami, które dotykają nie tylko młodych ludzi. „Niebo nad pustynią” nie stanowi tutaj wyjątku. To kolejna książka w dorobku autorki, która opowiada o rzeczach ważnych, ale również bardzo trudnych i skomplikowanych. A wszystko to napisane z niesamowitą lekkością i delikatnością, tak by zachęcić czytelnika do poznania tej niepowtarzalnej historii, ale też wstrząsnąć nim i totalnie zaskoczyć.

„Niebo nad pustynią” to książka wielowątkowa i bardzo dynamiczna. Od samego początku zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń i z wielkim zaangażowaniem i rosnącym zaciekawieniem śledzimy przebieg akcji. A trzeba przyznać, że dzieje się tu naprawdę sporo. Jest to przede wszystkim zasługa dużej ilości postaci, a zwłaszcza czwórki głównych bohaterów. Choć są to młodzi ludzie, to jednak przeżyli swoim życiu nie mało. Każdy z nich zmaga się z jakimiś problemami i wewnętrznymi rozterkami. Przez te dwa tygodnie pobytu w Egipcie mają szansę się poznać i zbliżyć do siebie. Nie przypuszczają jednak, że od tego spotkania w ich życiu wiele się zmieni. Choć może niekoniecznie na lepsze. Jednak chwile jakie przeżyją wspólnie sprawią, że zaczną się sobie zwierzać, a przede wszystkim dostrzegą swoje wartości, których do tej pory nie zauważali. Dla niektórych z nich będzie to moment aby zmierzyć się z demonami przeszłości, a dla innych chwila by wreszcie się otworzyć i przełamać wewnętrzne lęki. Jednak bezsprzecznie każdy wyniesie coś cennego i wartościowego z tej znajomości. Coś, co zostanie w nich na zawsze.

To co mnie tak zachwyciło w książce Anny Łaciny, to autentyczność. „Niebo nad pustynią” to powieść prawdziwa i szczera aż do bólu. Ale prawda jest taka, że każdy człowiek zmaga się z jakimiś problemami. Nie ma znaczenia czy jest to osoba młoda, czy dorosła. Czasami nastolatek może nosić dużo większy bagaż doświadczeń na swoich barkach, niż osoba starsza. I właśnie to autorka stara się pokazać w swojej książce. Trzeba jednak przyznać, że wychodzi jej to perfekcyjnie. Potrafi dogłębnie wstrząsnąć i zaszokować, a jednocześnie mocno poruszyć i zaskoczyć czytelnika. Kolejną zaletą książki Anny Łaciny jest nieprzewidywalność, bo tak naprawdę do samego końca nie będziemy wiedzieć jak potoczą się losy bohaterów i jaki będzie finał całej historii. Warto również wspomnieć o mistrzowsko wykreowanych postaciach. Każda z nich wyróżnia się czymś innym, mają swoje wady i zalety, jednak nie można zaprzeczyć, że są to niezwykle barwne i ciekawe osobowości. Prawdziwe, ludzkie i pełnokrwiste. I nie mówię tylko o głównych bohaterach, bo również ci drugoplanowi mają tu do odegrania bardzo ważne role.

„Niby te wszystkie rzeczy, które się nam zdarzają, to suma przypadków i dziwnych, czasem nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, ja jednak wierzę, że jest w tym jakiś porządek. Albo raczej że ten porządek cały czas się tworzy. Nawet z naszych błędów i głupot. Z tego chaosu też da się wyprowadzić kosmos, czyli piękno ładu.”

„Niebo nad pustynią” to mądra, wartościowa i refleksyjna lektura, która pokazuje nam jak ważna jest rodzina i przyjaciele. Jak istotne jest posiadanie drugiej osoby, na której zawsze możemy polegać. Po raz kolejny autorka mnie nie zawiodła. Cieszę się, że takie powieści powstają, bo zawierają one cenne i ważne lekcje z których mogą uczyć się nie tylko ludzie młodzi. Gorąco polecam i zachęcam do czytania! Naprawdę warto.

Autor: Anna Łacina
Tytuł: Niebo nad pustynią
Seria: Seria z kropką
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 432
Gatunek: literatura młodzieżowa/obyczajowa
MOJA OCENA: 8/10


Książkę do recenzji przekazało Wydawnictwo Nasza Księgarnia, za co bardzo dziękuję


12 komentarzy :

  1. Nie słyszałam o tej książce,ale skoro oceniłaś ją dosyć wysoko,to musi być dobra. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie zrecenzowałaś ten tytuł:) Mnie do lektury zachęciła Marta Cecelska:) Biorę udział w Book Tourze u niej na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D
      Czuję się wyróżniona tym nazwiskiem! :)
      Oj tak... zachęciłam! I obiecuję, że nie pożałujesz! :***

      Usuń
  3. Urocza fotografia :) Uwielbiam książki młodzieżowe, ale czuję, że nie tędy droga. Pierwszą i jedyną książką autorki, której dałam szansę była "Dzika jabłoń", o której również wspominasz, ale mnie w ogóle się nie podobała, żeby nie powiedzieć, że mnie znudziła. Dlatego pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka nie zwiastuje takiej książki. Spotkałam już niejedną recenzje i jestem bardzo do tej książki zachęcona. Cieszę się niezmiernie że coś takiego zagościło na polskim rynku wydawniczym i sięgnie po nią wiele młodych osób :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie moje klimaty, ale chyba znam kogoś komu może się ta książka spodobać :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealne zdjęcie! :) Po książkę chętnie sięgnę ;)
    I widzę, że z niecierpliwością czekam na kolejną recenzję;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, dlatego ta recenzja to dla mnie jeden wielki znak zapytania. Może kiedyś się skusze, ale na siłę brnąć chyba nie będę . Jakoś nieszczególnie mnie do niej kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie jestem w trakcie lektury i jestem zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam jeszcze autorki :) Być może sięgnę po jakąś jej książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie zainteresowałaś, ciekawe jaką tajemnicę skrywa Klara!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka