Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Egmont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Egmont. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2015

Bajkowy Zakątek: "Figle w fokarium" Marcin Sendecki


Czytanie dzieciom i z dziećmi, to rzecz, o której powinien pamiętać każdy rodzic. Gdy już w najmłodszych latach zaszczepimy w dziecku miłość do książek, możemy być pewni że na pewno zaprocentuje to w przyszłości.

Dzieci rosną, a z ich wiekiem rosną też ich umiejętności. Nadchodzi w końcu moment, aby zabrać się za naukę czytania. Niestety nie jest to proces łatwy i wymaga wiele pracy i wysiłku, od nas rodziców, jak i od dzieci. Co zatem zrobić, żeby w skuteczny, a jednocześnie zabawny sposób zachęcić dziecko do czytania?


Wydawnictwo Egmont serwuje nam wyjątkową serię książeczek, kierowaną do dzieci które dopiero zaczynają swoją naukę z czytaniem, jak również dla tych, które czytać już potrafią. Seria „Czytam sobie” to nauka od podstaw. Zaczynamy od poziomu 1, w którym dziecko zaczyna składać najprostsze słowa. Poziom 2, to moment kiedy zaczynamy składać zdania, zaś poziom 3, kierowany jest do dzieci, które opanowały umiejętność poziomu 1 i 2 i potrafią samodzielnie czytać.


„Figle w fokarium” to kolejna książeczka z tej wyjątkowej serii. Dziś mam okazję zaprezentować wam Poziom 1, dla dzieci które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z czytaniem. Książeczka Marcina Sendeckiego opowiada o fokach mieszkających w helskim fokarium. Razem z dwójką dzieci odwiedzamy to niezwykłe miejsce. Dowiadujemy się co robią foki, jak wyglądają, jak mają na imię i co jedzą. Poznajemy osoby które się nimi zajmują, a także dowiadujemy się, co należy zrobić, gdy znajdziemy fokę na plaży.

Istotną kwestią w książeczce są duże, kolorowe ilustracje autorstwa Ewy-Poklewskiej-Koziełło, które od razu przyciągają wzrok dziecka. Na dole znajdziemy krótkie zdania, składające się z najprostszych słów, a w dymkach, poszczególne słowa rozłożone na głoski, tak aby dziecko mogło przeliterować dane słowo. Dzięki temu malec utrwala sobie słowa i może samodzielnie ćwiczyć głoski, a duży tekst dodatkowo ułatwia czytanie. W środku znajdziemy naklejki, które mogą posłużyć jako nagroda, lub zachęta do nauki czytania. W końcu które dziecko nie lubi naklejek? Dodatkową motywacją, będzie również dyplom, który znajdziemy na samym końcu książeczki.


„Czytam sobie” to wartościowa seria, która na pewno idealnie sprawdzi się w nauce czytania. Dodatkowym atutem jest ładne wydanie książeczek, mały format i dość krótki tekst, dzięki czemu dziecko na pewno nie znudzi się czytaniem. „Figle w fokarium” to książeczka kierowana do młodszych czytelników. Jestem pewna że każdy mały miłośnik zwierząt pokocha foki z Helu i z przyjemnością będzie odkrywał ich niezwykłe przygody i tajemnice. Polecam i zachęcam do czytania, w końcu nic tak nie buduje więzi z dzieckiem, jak wspólne czytanie i poznawanie świata, a seria „Czytam sobie”, na pewno sprawdzi się tutaj idealnie.

Autor: Marcin Sendecki
Ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło
Tytuł: Figle w fokarium
Seria: Czytam sobie - Poziom 1
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 32
Wiek: 5+
MOJA OCENA: 9/10


Za możliwość zapoznania się z tą wyjątkową publikacją dziękuję Wydawnictwu Egmont

poniedziałek, 19 października 2015

Bajkowy Zakątek: "Basia i remont" Zofia Stanecka


Basia to mała i wesoła dziewczynka, w pasiastej koszulce, która razem ze swoją rodziną przeżywa wspaniałe przygody. Seria książeczek o Basi, cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród dzieci. I nie ma się co dziwić. Z Basią nie można się nudzić, a każda kolejna bajka to gwarancja wyśmienitej zabawy i mile spędzonego czasu.

„Basia i remont” to kolejna książeczka z serii która trafia w ręce najmłodszych czytelników i ich rodziców. Wszystko zaczyna się od wspólnej kolacji, gdy Mama stwierdza, że przydałby się remont, zwłaszcza że ostatnio coraz więcej rzeczy w domu zaczyna się psuć: a to kran kapie, a to klamki odpadają, a to kontakt nie łączy. Do tego brudne ściany i ogólny nieporządek. Coś z tym trzeba zrobić. Nie da się żyć w domu, w którym ciągle coś się psuje! Po wspólnej naradzie, decydują, że dom aż prosi się o odświeżenie, dlatego nie ma co zwlekać, tylko brać się do pracy. Ale kto zrobi ten remont? Tata? Nic z tych rzeczy! Trzeba zatrudnić fachowca, a najlepiej kogoś kto będzie znał się na wszystkim: i na elektryce i na hydraulice, a do tego, pomaluje i odremontuje cały dom. Potrzebna złota rączka, czyli ktoś, kto zajmie się wszystkim na raz.


Jednak remont, to nie jest taka łatwa sprawa, jakby się mogło wydawać. Najpierw trzeba zrobić zakupy, które okazują się niesamowitą atrakcją dla dzieci. Do tego trzeba się wynieść na jakiś czas z domu, co też okazuje się całkiem fajną przygodą. Basia wprost nie może się doczekać, aż ujrzy swój nowy pokoik. Razem z Mamą, wybiera się by zobaczyć, jak przebiega remont. Jednak to co zastają na miejscu, znacznie różni się od wyobrażeń Basi… Co z tego wyniknie?


„Basia i remont” to ciekawa i bardzo zabawna książeczka, kierowana do dzieci w wieku przedszkolnym. Ilustracje Marianny Oklejak są proste i bardzo kolorowe, co zdecydowanie przyciąga wzrok dziecka. Myślę że właśnie dzięki tej prostocie, dzieci tak lubią Basię. Wyraźna kreska, barwne postacie i duża ilość kolorów, sprawiają że ilustracje Marianny Oklejak  stają się niezwykle oryginalne i rozpoznawalne. Zaś pasiaste ubranko Basi, to jej główna cecha.

Seria książeczek o Basi, opowiada o życiu jej rodziny i jej samej. Basia co chwilę uczy się nowych rzeczy, poznaje świat i nowych ludzi. Widzimy, że codzienność może być niezwykle barwna i ciekawa, a z perspektywy dziecka, nawet najprostsza czynność, może zmienić się w fantastyczną i niezapomnianą przygodę.


Książeczki o Basi, to bajki o rodzinie i relacjach między domownikami. O radzeniu sobie z problemami i zwykłymi codziennymi sprawami. O budowaniu szczęścia, bliskości i bezpieczeństwa w domu, którego dzieci tak bardzo potrzebują. „Basia i remont” to kolejna świetna książeczka z serii, która na pewno trafi do serc małych czytelników. To wartościowa i zachwycająca swoją prostotą bajka, która pomoże zrozumieć dziecku otaczający go świat. Pełna humoru, zabawnych sytuacji, a przede wszystkim rodzinnego ciepła. Basia to dziewczynka z którą nie można się nudzić, a jej przygody to gwarancja świetnej zabawy i miło spędzonego czasu. Polecam!

Autor: Zofia Stanecka
Ilustracje: Marianna Oklejak
Tytuł: Basia i remont
Seria: Basia
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 24
Wiek: 3+
MOJA OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania książeczki dziękuję Wydawnictwu Egmont
 

czwartek, 15 października 2015

"Pierwsze koty" Ewa Nowak


W życiu tak już jest, że zawsze musimy zmagać się z jakimiś trudnościami. Nie da się ich uniknąć, a jedyne co można zrobić, to spróbować jakoś im zaradzić. Jednak stawić czoło swoim problemom jest niezwykle ciężko, zwłaszcza gdy cały świat, nagle wali się na głowę.

Ada ma szesnaście lat, a jej życie wcale nie jest takie kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Kłopoty w domu, problemy w szkole, a do tego nieciekawa sytuacja z chłopakiem. Dziewczyna czuje się przytłoczona ilością problemów. Ojciec terroryzuje całą rodzinę i śmiało można powiedzieć, że znęca się nad nimi psychicznie. Sytuacja w szkole, też nie przedstawia się zbyt kolorowo, a ciągła presja ze strony nauczycielki, dodatkowo ją deprymuje. Do tego jej chłopak, Konrad, zmienił się nie do poznania. Stał się zimny, oschły i wciąż nie ma dla niej czasu. Ada zaczyna dostrzegać jego wady i powoli uzmysławia sobie, że najlepszym wyjściem z sytuacji, będzie rozstanie. W międzyczasie znajduje dorywczą pracę, która całkowicie wywraca jej życie do góry nogami. Mała Hela, którą ma się opiekować, od samego początku daje jej w kość i wcale nie zamierza ułatwić jej zadania. Ada czuje, że czekają ją wielkie zmiany, a gdy na horyzoncie pojawia się pewien mężczyzna, sprawy zaczynają komplikować się jeszcze bardziej...

Seria Miętowa, Ewy Nowak, to współczesna proza polska, opowiadająca o życiu codziennym polskiej młodzieży i dorosłych. Poruszająca ich problemy i radości, tematy ważne i trudne, z którymi na co dzień muszą się zmagać. Autorka w sposób prosty, ale niezwykle celny opowiada o nastolatkach i ich rodzicach, o tym, z czym muszą się zmagać na co dzień i jak trudnych wyborów muszą niejednokrotnie dokonywać. A wszystko jak w prawdziwym życiu. Ewa Nowak kieruje swoje słowa do młodzieży, bo w końcu, dla nich powstała ta seria. Ale nie martwcie się, nawet dojrzały czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Seria Miętowa, to książki, którym scenariusz pisało samo życie. A zapewniam was, że lepszego reżysera nie znajdziecie.

„Jest takie powiedzenie: chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz mu, jakie masz plany.”

„Pierwsze koty” to historia szesnastoletniej Ady. Dziewczyna znajduje się na zakręcie życiowym, a problemy które spadają na jej głowę, zdają się nie mieć końca. Jej związek z Konradem, zaczyna się rozsypywać, choć Ada robi wszystko by jakoś uratować sytuację. Jednak chłopak wcale nie przejawia chęci by coś zmienić. Kiedyś czuły i kochający, teraz traktuje ją z pogardą i dystansem. Woli spędzać czas z kolegami, niż spotkać się z Adą. Dziewczyna powoli dostrzega, że ich związek nie ma przyszłości i z każdym dniem dojrzewa do decyzji o rozstaniu. Czy w końcu wykona ten pierwszy krok?

Sytuacja w domu, również nie przedstawia się zbyt dobrze. Ojciec, trzyma dyscyplinę, a wszelkie objawy niesubordynacji, są od razu karane. Ada i jej siostra Blanka, mają już serdecznie dość, wydzielania listków papieru toaletowego, jedzenia dzień w dzień wstrętnej grochówki i codziennych wędrówek po wodę do pobliskiej studzienki. Oszczędność i skąpstwo ojca, stają się wręcz chorobliwe, a życie z nim zaczyna być coraz bardziej uciążliwe. Również matka Ady, ma już dość ciągłego upokarzania i życia u boku tyrana. Kobieta odnajduje w sobie siłę, by stawić czoło swoim lękom i zawalczyć o rodzinne szczęście i spokój. Czy jej się uda?

W międzyczasie przyglądamy się temu, co dzieje się w szkole Ady. Nauczycielka nie daje jej spokoju i wciąż suszy głowę, by zdecydowała się iść do liceum plastycznego. Ada wie, że ma ku temu predyspozycje, ale jakoś wciąż brakuje jej siły i wiary w swoje możliwości. Dodatkowo koleżanki z klasy, nie za bardzo darzą ją sympatią i na każdym kroku dają jej to odczuć. Dziewczyna stara się je ignorować, ale nie da się ukryć, że szkolne problemy, w ogromnym stopniu odbijają się na jej życiu codziennym. Dużą odskocznią od kłopotów, jest opieka nad małą Helą. Choć na początku nie jest łatwo, w końcu udaje się jej znaleźć wspólny język z pięciolatką. Dodatkowo ojciec dziewczynki, w dziwny sposób intryguje Adę. Dziewczyna jest zafascynowana mężczyzną. Co z tego wyniknie?


„Pierwsze koty” to kolejna genialnie napisana książka, w dorobku Ewy Nowak. Autorka ukazuje nam życie nastolatków i ich problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień. Tak naprawdę każdy z nas coś przeżywa, ma większe lub mniejsze rozterki, ale wszyscy musimy zmagać się z jakimiś trudnościami. Niezależnie od wieku, musimy stawić czoło codzienności, musimy radzić sobie z kłopotami i przeciwnościami losu. Niektórzy starają się być samowystarczalni, ale najczęściej potrzebujemy pomocy drugiej osoby, by  móc stanąć na nogi. Autorka opowiada również o pierwszych razach. O pierwszych miłościach, zauroczeniach, ale też rozczarowaniach. O sile, która potrzebna jest by zrobić ten pierwszy krok i wziąć sprawy w swoje ręce. Stawić czoło swoim lękom i odnaleźć spokój. W swojej książce, Ewa Nowak, mówi również o przemocy w rodzinie. Tym razem jednak, opowiada o znęcaniu się psychicznym. Idealnie odwzorowuje obraz ofiary i oprawcy, oraz tego, do czego taka sytuacja może doprowadzić. To przerażający i bardzo wstrząsający obraz. Autorka wie, jak zbudować napięcie i w jaki sposób poruszyć czytelnika. Razem z bohaterami przeżywamy ich ból i smutek, jesteśmy świadkami ich cierpienia i upokorzenia. Dostajemy solidną dawkę emocji, która działa jak kubeł zimnej wody – wywołuje dreszcze i od razu stawia na nogi.

„Pierwsze koty” to pełna emocji książka, opowiadająca o problemach życia codziennego. Barwni i realni bohaterowie, lekki język i dojrzałe podejście do trudnych tematów, zasługują na szczególne uznanie. Ewa Nowak ma niezwykły talent, do tworzenia historii, które głęboko poruszają, wgryzają się w duszę i zakorzeniają w umyśle. To książki o których się mówi, o których się pisze i o których chce się pamiętać. Mądre, pełne wartości i refleksji, na pewno trafią do serca każdego czytelnika. „Pierwsze koty” są tego świetnym przykładem. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście, to koniecznie musicie to zmienić. Najnowsza książka Ewy Nowak sprawi, że poczujecie prawdziwą miętę do czytania, a Seria Miętowa na pewno podbije wasze serca!

Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Pierwsze koty
Seria: Miętowa (tom 17)
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 23 września 2015
Liczba stron: 320
Gatunek: literatura młodzieżowa
MOJA OCENA: 8/10

 Recenzja bierze udział w wyzwaniu Poczuj miętę do czytania


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Egmont

poniedziałek, 12 października 2015

"Bardzo biała wrona" Ewa Nowak


Miłość ma wiele odcieni i barw. Często granica, między tym co czarne, a co białe, wydaje się niezwykle cienka i delikatna, a naruszenie jej może wywołać istną katastrofę. Wydawać by się mogło, że o miłości napisano już wszystko. Ale czy na pewno? Poznajcie „Bardzo białą wronę” Ewy Nowak, a przekonacie się, że miłość jest jak otwarta księga w której, jeszcze nie wszystko zostało zapisane.

Natalia to spokojna i dobrze wychowana dziewczyna. Gdy na jej drodze pojawia się Norbert, jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Nastolatka jest oczarowana chłopakiem, zwłaszcza że, od samego początku sprawia wrażenie sympatycznego i ułożonego. Za wszelką cenę stara się jej zaimponować i zrobić na niej wrażenie. Norbert jest zakochany i nie widzi świata poza swoją dziewczyną. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, jednak w ich związku zaczyna źle się dziać. Natalia zauważa, że Norbert wcale nie jest taki, za jakiego się podawał, jest coraz bardziej zaborczy i za wszelką cenę stara się ją kontrolować. Dziewczyna czuje się osaczona i przygnębiona, a wielka miłość, powoli przeistacza się w toksyczną relację.

„(…) na tym właśnie polega miłość. Decydujesz się kochać i kropka, klamka zapadła. Kochasz na dobre i na złe, w chorobie i zdrowiu.” *str. 97

Ewa Nowak, to znana i lubiana przez młodzież pisarka. Jej książki cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony młodszych, jak i starszych czytelników. Seria Miętowa podbiła serca młodzieży i nie ma się co dziwić, że coraz więcej osób sięga po książki autorki. Ewa Nowak pisze fantastycznie, z niezwykłą lekkością i wyczuciem, porusza istotne tematy. Skupia się przede wszystkim na problemach nastolatków, bo to do nich kierowane są jej książki. Jednak przy głębszej analizie i dojrzały czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie. Moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, miało miejsce w przypadku książki „Nie do pary”, która całkowicie podbiła moje serce. Czy spodziewałam się że może być lepiej? Nigdy w życiu! Ale gdy sięgnęłam po kolejną książkę pani Ewy, wiedziałam że całkowicie przepadłam. Seria Miętowa to istny strzał w dziesiątkę, a „Bardzo biała wrona” na pewno zagości w moim sercu na długo.

Książki Ewy Nowak, mają to do siebie, że czyta się je niezwykle szybko i sprawnie. Akcja od samego początku pędzi, bohaterowie są przedstawieni barwnie i szczegółowo, a czytając o ich problemach, rozterkach, lub radościach, zaczynamy zauważać, że sami przeżywamy, lub przeżywaliśmy podobne sytuacje w swoim życiu. Podoba mi się to, że autorka, choć pisze o sprawach trudnych i ważnych, stara się również dodać szczyptę humoru, dzięki czemu książka jest przyjemna i łatwa w odbiorze. Lekki język i styl, to główny atut książek Ewy Nowak i choć napisane z niezwykłą prostotą, potrafią trafić głęboko do serca i duszy.

„Bardzo biała wrona” to jedna z popularniejszych książek w serii Miętowej, dlatego mój wybór, na początek, padł właśnie na ten tytuł. Byłam zaskoczona, że w tak krótkiej książce, autorce udało się poruszyć, tak dużą ilość tematów! Warto również wspomnieć o tym, że każdy wątek został potraktowany z dużym zaangażowaniem i skrupulatnością. Autorka szczegółowo opisuje nam dane sytuacje, pokazuje rozterki bohaterów, ich uczucia i myśli. Widzimy jak cierpią, płaczą, ale i cieszą się i kochają. Przeżywają swoje pierwsze nastoletnie miłości, mają dylematy i problemy w szkole. Wszystko to, mogłoby się nam wydać błahe, zwłaszcza w ogromie problemów, które spadają na nas w dorosłym życiu. Jednak należy pamiętać o tym, że nastolatki też mają swoje problemy, z którymi czasami ciężko im sobie poradzić. Ewa Nowak przybliża nam codzienność nastolatków, która wcale nie jest taka kolorowa, jakby się mogło wydawać.

„(…) nie sztuka okazać się porządnym człowiekiem, gdy się nie ma okazji zgrzeszyć. Sztuką jest być twardym, gdy okazja pcha ci się w łapy.” *str. 250

„Bardzo biała wrona” to opowieść przede wszystkim o związku dwójki młodych ludzi. O wielkiej miłości, która zaczyna przeistaczać się w toksyczny związek. Widzimy, jak duży wpływ, ma ta sytuacja na Natalię, główną bohaterkę książki. Norbert, na początku sprawiał wrażenie czułego, delikatnego i opiekuńczego, jednak po pewnym czasie ukazał swoją drugą, mroczną naturę. Ich relacje stają się coraz bardziej toksyczne, a Natalia choć zaczyna dostrzegać, że coś jest nie tak, wciąż stara się szukać wymówek, dla złego zachowanie chłopaka. Również Norbert, w sprytny sposób manipuluje dziewczyną, przez co wielokrotnie usypia jej czujność. Sprawy przybierają coraz bardziej dramatyczny obrót, co niestety nie wróży nic dobrego. Ewa Nowak zwraca naszą uwagę na problem przemocy w związku, znęcanie się psychiczne i fizyczne, upokarzanie i poniżanie, które w końcu może doprowadzić do tragedii. Autorka w swojej książce, oprócz głównego wątku, którym w przypadku „Bardzo białej wrony” jest toksyczny związek, porusza również temat adopcji, jak również przemocy w rodzinie. Daje nam to dokładny obraz psychologiczny ofiary, jak i sprawcy. Możemy zauważyć, że często dzieci, które w swoim domu doświadczyły przemocy, wynoszą ją ze sobą i często same krzywdzą innych.

Książka Ewy Nowak to mądra i niezwykle poruszająca historia, którą naprawdę warto przeczytać. Właśnie takie książki, powinna czytać młodzież. I choć seria Miętowa, kierowana jest przede wszystkim do nastolatków, to uważam że i dorosły czytelnik nie będzie zawiedziony. A już na pewno, książkę powinien przeczytać każdy rodzic, bo oprócz nastoletnich problemów, autorka mówi również o problemach dorosłych, które często mają wpływ na dzieci, czasami z bardzo opłakanym skutkiem. „Bardzo biała wrona” to kolejna mistrzowsko napisana powieść Ewy Nowak. Lekka, prosta, ale niezwykle mądra i skłaniająca do refleksji. Zachęcam do przeczytania, bo naprawdę warto.

Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Bardzo biała wrona
Seria: Miętowa (tom 10)
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013
Liczba stron: 320
Gatunek: literatura młodzieżowa
MOJA OCENA: 9/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Poczuj miętę do czytania


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Egmont

wtorek, 11 sierpnia 2015

Bajkowy Zakątek: "Basia uczy i bawi. W krainie pociągów" Zofia Stanecka


Basia to wesoła dziewczynka w pasiastym ubranku. Razem ze swoją rodzinką, przeżywa wiele wspaniałych przygód. Wydawnictwo Egmont, oprócz bajek o Basi, oferuje zeszyty edukacyjne, dzięki którym dziecko może się czegoś nauczyć, ale również spędzić miło czas, na fajnej i kreatywnej zabawie.

"W krainie pociągów" to kolejny zeszyt z serii "Basia uczy i bawi". Jak sam tytuł wskazuje, będziemy mieli okazję, razem z Basią i misiem Zdzisiem poznać fantastyczny świat pociągów. Oprócz krótkiej bajki na wstępie, w której nasza bohaterka wyrusza koleją do dziadków, będziemy mieli okazję razem z dzieckiem poznać litery i cyfry, a także nauczyć się je pisać. Na pewno będzie to idealny sposób na przećwiczenie pisowni, a także świetna okazja by, przygotować naszego przedszkolaka do pójścia do szkoły.


"Basia uczy i bawi" to idealne połączenie zabawy z nauką. W zeszycie dziecko znajdzie wiele wspaniałych zadań, które poza fajną zabawą, pozwolą mu ćwiczyć koncentracje, spostrzegawczość, a także pamięć. Porównywanie obrazków, łączenie kropek, dorysowywanie elementów i szlaczków, odnajdowanie poszczególnych rzeczy na obrazkach i oczywiście kolorowanie. Zapewniam was, że przy tak dużym wyborze zadań, dziecko nie będzie miało czasu na nudę.

W książeczce znajdziemy urocze i barwne ilustracje w wykonaniu Marianny Oklejak. Żałuję tylko, że jest ich tak mało. Rysunki są bardzo proste, więc na pewno przyciągną wzrok każdego malucha. Seria "Basia uczy i bawi" kierowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym. Jestem więc pewna, że każdy kilkulatek znajdzie tutaj coś dla siebie.

 
Zadania są bardzo pomysłowe i różnorodne, niektóre z nich wymagają większego skupienia i koncentracji, ale na pewno nie powinny sprawiać dzieciom zbyt wielu trudności. Jeśli chcecie by wasze pociechy spędziły miło czas, a do tego czegoś się nauczyły, to zachęcam was do sięgnięcia po książeczki z Basią. To gwarancja wyśmienitej zabawy i wielu niezapomnianych przygód. Wyruszcie razem z Basią i misiem Zdzisiem do krainy pociągów. Na pewno nie będzie to stracony czas.

Autor: Zofia Stanecka
Ilustracje: Marianna Oklejak
Projekt: Dorota Nowacka
Tytuł: Basia uczy i bawi. W krainie pociągów
Seria: Basia
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 64
Wiek: 4+
MOJA OCENA: 8/10


Za możliwość zapoznania się z tą publikacją dziękuję
Wydawnictwu Egmont

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka