czwartek, 24 marca 2016

"Łaska" Anna Kańtoch


Czy da się wymazać przeszłość? Czy jest szansa aby zapomnieć o traumatycznych przeżyciach i już nigdy do nich nie wracać? Zakopać je w zakamarkach pamięci i nie pozwolić by kiedykolwiek ujrzały światło dzienne... Ponoć zapomnieć to łaska, ale czy na pewno?

Rok 1955. Pewnego dnia sześcioletnia Marysia wychodzi z domu i znika. Po tygodniu dziewczynka się odnajduje, ale jest cała pokryta zaschniętą krwią. Nie wiadomo jednak jak udało jej się przetrwać w lesie przez tak długi czas. Co spotkało dziewczynkę? Czy ktoś jej pomógł? Marysia niestety nic nie pamięta, a jej ciotka robi wszystko by wspomnienia nie powróciły.
Rok 1985. Maria jest już dorosła. Pracuje jako nauczycielka w szkole podstawowej. Niestety to co ją spotkało w przeszłości dalej kładzie się cieniem na jej życiu. Pewnego dnia nastoletni uczeń zamiast kartkówki oddaje jej rysunek przedstawiający czwórkę dzieci oraz Kartoflanego Człowieka. Prosi ją o pomoc. Maria jednak nie wie jak powinna postąpić, a rysunek tak naprawdę wciąż nie daje jej spokoju. Wkrótce chłopiec zostaje odnaleziony w miejskim parku powieszony na gałęzi. Wszystko wskazuje na samobójstwo. Niebawem jednak pojawiają się kolejne ofiary, a milicja rozpoczyna śledztwo. Maria jednak na własną rękę szuka rozwiązania zagadki. Ma przeczucie, że wszystko wiąże się z jej przeszłością i rokiem 1955, kiedy to zaginęła w lesie.

Czasem wystarczy spojrzeć na jakąś książkę, by mieć pewność, że będzie to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Warto więc posłuchać swojego przeczucia, bo może się okazać, że dzięki temu odkryjemy prawdziwą literacką perełkę. W taki oto sposób zdecydowałam się sięgnąć po książkę Anny Kańtoch. Okładka skutecznie przyciągnęła mój wzrok, a opis z tyłu okładki był dla mnie jasnym sygnałem, że będzie to wyśmienita lektura. Nie pomyliłam się. „Łaska” to prawdziwie złowieszczy i mroczny kryminał, który sprawi, że będziecie siedzieć jak na szpilkach. Nie znajdziecie tutaj krwawej jatki, ani mozolnego śledztwa w poszukiwaniu mordercy. Jest coś znacznie lepszego. Tajemnica z przed lat, wszechobecny mrok, niepokojąca atmosfera i przerażająca aura, która w niektórych momentach aż ścina krew w żyłach.

„Łaska” to pierwsza książka Anny Kańtoch pozbawiona elementów fantastycznych. Jest to również moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i już mogę powiedzieć, że na pewno nie ostatnie. Zawsze z wielką przyjemnością sięgam po kryminały, ale moje wymagania z każdą przeczytaną książką rosną. „Łaska” jednak całkowicie sprostała moim oczekiwaniom i muszę przyznać, że dawno nie spotkałam się z tak niezwykłą i mroczną książką. Podoba mi się osadzenie akcji w czasach PRL-u. Trzeba przyznać, że autorka dość obrazowo i dokładnie przedstawiła ten okres. Stanowi on przyjemne tło dla całej historii, a dzięki temu książka zyskała zupełnie inny wydźwięk i charakter, a co za tym idzie również oryginalność. Choć książka jest zaliczana do kryminałów, ja bym raczej powiedziała, że jest to thriller z bardzo dobrze nakreślonym tłem psychologicznym. Autorka wmieszała również do swojej historii trochę obyczajówki, co zdecydowanie wyszło jej na plus. Można się też doszukać odrobiny horroru zwłaszcza, że atmosfera książki niejednokrotnie wywołuje ciarki na plecach. Całość prezentuje się fenomenalnie, a dzięki połączeniu tych kilku gatunków otrzymujemy mistrzowską i niesamowicie dopracowaną powieść.

Od samego początku można wyczuć duszny i niepokojący nastrój, który pogłębia się z każdą kolejną kartką. Tak naprawdę do samego końca nie wiemy co przydarzyło się małej Marysi w lesie. To sprawia, że z jeszcze większym skupieniem i zainteresowaniem zagłębiamy się w książkę. Również odkrycie mordercy nie jest łatwe, choć w połowie książki można zacząć się domyślać kto nim jest. Absolutnie jednak nie psuje to wrażeń z lektury, zwłaszcza, że tak naprawdę nie wiemy jaki był jego motyw i co nim kierowało. Autorka postarała się, żeby czytelnik miał nie małą zagwozdkę z rozwiązaniem zagadki. Nie podaje nam rozwiązania na tacy, a wręcz przeciwnie, zmusza nas do zastanowienia się nad całą sytuacją. Rozwiązanie nie jest proste, a sam pomysł z intrygą i motywem morderstwa jest niezwykle oryginalny i nieszablonowy. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim w żadnej książce, za co bez dwóch zdań należą się duże brawa dla autorki.

„Łaska” to książka wielowątkowa, pełna tajemnic i niewiadomych. Mocno intryguje, budzi niepokój i zaskakuje. Napisana lekko i niezwykle płynnie, wciąga do swojego mrocznego świata i aż do samego końca mocno trzyma w napięciu. Książka Anny Kańtoch wyróżnia się wartką akcją, ciekawie poprowadzoną fabułą, niepowtarzalnym klimatem, a do tego genialnie skonstruowanymi portretami psychologicznymi bohaterów. Jedyne co mogę zrobić, to polecić Wam tę książkę i zachęcić do przeczytania. „Łaska” to prawdziwy majstersztyk.

Autor: Anna Kańtoch
Tytuł: Łaska
Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 24 lutego 2016
Liczba stron: 400
Gatunek: kryminał/thriller
MOJA OCENA: 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarnemu


20 komentarzy :

  1. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę. łaska zapomnienia - to brzmi dobrze :) Piękne zdjęcie Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwiodłaś mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie mnie zaintrygowałaś. Już dodaje sobie tytuł tej książki do mojej listy: ,,chcę przeczytać''.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam nic pani Kańtoch do tej pory. Na "Łaskę" już zwróciłam uwagę, bo okładka też mnie przyciąga:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam nic tej autorki, ani nigdy okładka w oko mi nie wpadła, ale zainteresowałaś mnie. Chętnie dowiedziałabym się jak cała historia się zakończyła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze nic od Anny Kańtoch, ale jej książki strasznie mnie ciekawią - zwłaszcza "Światy Dantego" i ta właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś szczególnie nie jestem co do niej przekonana. ;/


    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tej autorki "Tajemnica Diabelskiego Kręgu" i również wbiła mnie w ziemię, chociaż miała w sobie fantastykę co uwielbiam. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Na tyle, że muszę dorwać tę książkę, chociaż kryminałów nie czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś z pewnością dla mnie! Na pewno zajrzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wcześniej mnie kusiła, a skoro chwalisz ją jako świetny kryminał to trafia na moją listę "must have";)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już inną pozytywną opinię na temat tej książki, przyznam, że zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o niej,ale zdecydowanie mnie zaintrygowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam na nią ochotę lecz zrezygnowałam i teraz żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Łaska" kusi mnie już od pierwsze wzmianki, którą o niej przeczytałam. Twoja recenzja potwierdza, że ten kryminał warto przeczytać jak najszybciej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna historia, a jeszcze lepiej mnie nią zachęciłaś dzięki recenzji. Jak tylko będę miała okazję to po nią sięgnę, bo uwielbiam mrożące krew w żyłach kryminały i thrillery, więc to w 100% pozycja dla mnie :)
    Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam powieści, których nie da się jednoznacznie sklasyfikować do gatunku, lubię mieszanki wybuchowe. :) Jestem bardzo ciekawa tej wywołującej ciarki i trzymającej w napięciu książki. Chciałabym ją mieć na półce i móc zachwycać się tą cudną okładką! ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wolałabym sięgnąć po dzieło tej autorki z kategorii fantastyki. Nie przepadam za kryminałami, ale skoro piszesz, że to bardziej thriller z elementami psycholicznymi to będę miała "Łaskę" na uwadzę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka świetnie się zapowiada. Dawno nie czytałam żadnego kryminału, a tym bardziej thilleru, więc chętnie po nią sięgnę. Bardzo ciekawi mnie wątek zagubionej Marysi i teraz nie da mi to spokoju ;)
    http://hamster-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze kiedy czytam podobne książki miewam autentyczne problemy z zaśnięciem aczkolwiek ta wydaje się szalenie interesująca i chyba przemogę się i zabiorę za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kańtoch znam tylko od strony "fantastycznej" "Łaska" będzie przyjemną odmianą.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka