niedziela, 21 czerwca 2015

"Powiedz, że mnie kochasz, mamo" Grażyna Mączkowska

Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 3 czerwca 2015
Liczba stron: 336


Każde dziecko pragnie miłości, ciepła i akceptacji, ze strony swoich najbliższych. Zadaniem rodziców jest sprawić by, dziecko czuło się potrzebne i kochane, by nigdy nie było samotne i porzucone. Jednak nie zawsze tak jest. W niektórych rodzinach przemoc i agresja względem dzieci, to chleb powszedni. Takich krzywd nie można ot tak wybaczyć i zapomnieć. Rany zadane w dzieciństwie, już na zawsze zostaną otwarte, a ból nigdy nie przeminie. 

Gabriela jako dziecko przeżyła koszmar. Rodzice nigdy nie okazywali jej czułości i miłości, a wręcz przeciwnie, ciągle była bita i poniżana. Również jej rodzeństwo cierpiało męki. Najgorszy był ojciec, bo to on najbardziej pastwił się nad rodziną, zwłaszcza gdy przychodził do domu pod wpływem alkoholu. Jednak matka, wcale nie pozostała mu dłużna, nigdy nie wstawiła się za dziećmi, a sama wielokrotnie sprawiła im ból. Gabriela, będąc już dorosła, nie może wybaczyć krzywd jakie wyrządzili jej rodzice, do dziś, dręczą ją traumatyczne przeżycia z przed lat. Choć ma kochającego męża i dwójkę wspaniałych synów, w głębi serca wciąż czuje się nieszczęśliwa, a koszmary przeszłości nie dają o sobie zapomnieć.

"Dzieciństwo powinno być piękne, beztroskie i kolorowe. Szybko mija i staje się wspomnieniem towarzyszącym nam do końca życia. Jakie to będzie wspomnienie, zależy od ludzi, wśród których upływał nam ten czas." *str. 33

Gabriela odkąd pamięta, nie miała lekko. Razem ze swoim rodzeństwem, w domowym zaciszu, przeżywali koszmar. Ojciec nadużywał alkoholu, był agresywny i często wszczynał awantury, które zwykle kończyły się biciem. Dzieci się go bały, jednak każde z nich wiedziało, że nie ma wpływu na to, co dzieje się w ich domu. Musiały żyć z tym brzemieniem, wierząc że któregoś dnia, ich życie ulegnie zmianie. Najgorsza w tym wszystkim jednak była świadomość, że również matka, przyczyniała się do cierpienia swoich pociech. Nie okazała im nigdy ani odrobiny ciepła i czułości, nigdy nie stanęła w ich obronie, a sama wielokrotnie przyłożyła rękę, do krzywd jakie były im wyrządzane. Tak naprawdę, godziła się na cierpienie swoich dzieci i nie robiła nic, by cokolwiek zmienić. Pozostawała obojętna na ich los, tym samym odpychając je od siebie i pozostawiając je samym sobie. Każde z nich, skrzywdzone w dzieciństwie i pozbawione miłości, w dorosłym życiu musi zmierzyć się ze skutkami bolesnej przeszłości. 

Historie poznajemy z punktu widzenia pięćdziesięcioletniej Gabrieli, która nie potrafi pogodzić się z przykrymi wspomnieniami. Wciąż miewa koszmary, choć w jej życiu obecnie, nie brakuje miłości i wzajemnego wsparcia. Wie że może polegać na swoim mężu, który od zawsze stanowił dla niej cenną podporę. Jednak, gdzieś w sercu, wciąż tkwi żal, do rodziców, a zwłaszcza do matki, która będąc już starą kobietą, wciąż nie widzi, błędów których dopuściła się w przeszłości. Nie wykazuje skruchy, ani żalu, tylko wciąż stara się ingerować w życie swojej dorosłej córki. Gabriela stara się odnaleźć spokój ducha, zrozumieć postępowanie rodziców, pogodzić się z tym co przeżyła, a także postarać się wybaczyć. Jednak nie będzie to takie proste, bo niektórych krzywd, nie da się tak po prostu wymazać ze swojego życia i zapomnieć.

"To my decydujemy, kiedy podnieść głowę i z pełną determinacją zacząć szukać miłości. Bo nie wybieramy naszego życia, ale wybieramy drogę, którą podążamy. Szczęście zdobywamy, ucząc się miłości." *str. 332

Ważną kwestią, którą porusza autorka w swojej książce, jest temat syndromu DDA, czyli Dorosłych Dzieci Alkoholików. Syndrom ten dotyka osób, które w dzieciństwie wychowywały się w rodzinach alkoholowych, przez co mają utrudniony kontakt z teraźniejszością i są zamknięte w traumatycznej przeszłości. Osoby dotknięte syndromem DDA, mają trudności w budowaniu relacji z innymi, odczuwają lęk przed bliskością, są nieufne, często również wrogo nastawione do innych, brak im wiary w siebie i swoje umiejętności. Boją się porzucenia i utraty i choć potrafią kochać bardzo mocno, odczuwają, że same nie zasługują na miłość i są jej niegodne. Bohaterka książki "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" to portret osoby dotkniętej tym syndromem. Jednak jak dla mnie, jest to zbyt przekłamany i przesłodzony obraz. 

Książka Grażyny Mączkowskiej dotyka bardzo trudnego i delikatnego tematu. Sięgając po ten tytuł, spodziewałam się lawiny emocji i wrażeń, myślałam że książka mną wstrząśnie i pozostawi w mojej głowie gonitwę myśli. Niestety rozczarowałam się. Autorka przedstawiła Gabrielę w zbyt przerysowany sposób. Odnosiłam wrażenie, że niektóre rzeczy przychodziły jej zbyt łatwo. Pomimo traumatycznych wspomnień, nie czułam by bohaterka jakoś dogłębnie przeżywała swoją przeszłość. Choć wielokrotnie wspominała, o koszmarze, jaki ją spotkał, to jak dla mnie, było to pozbawione głębszych uczuć i emocji. Lekki język sprawia, że książkę czyta się szybko, ale niestety po dłuższym czasie, można odczuć znużenie i zmęczenie, co niestety sprawia, że ma się ochotę rzucić nią w kąt. 

Książka nie dostarczy wam wzruszeń, nie sprawi, że odczujecie poruszenie i tkliwość, jednak można wyciągnąć z niej wnioski i przemyślenia. "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" to opowieść o tym, jak bardzo potrzebna jest każdemu człowiekowi rodzicielska miłość, ich akceptacja i zrozumienie. To również opowieść o walce z traumatyczną przeszłością i o sile, potrzebnej by stawić jej czoło. Choć książka, w pewien sposób mnie zawiodła, to jednak nie przekreślam jej całkowicie. Po głębszej analizie, dostrzegam duży potencjał i na pewno będę śledzić, dalsze pisarskie zmagania autorki.

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Grunt to okładka, Okładkowe Love, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!


MOJA OCENA:
6 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Business & Culture


oraz Wydawnictwu Akurat

21 komentarzy :

  1. Kolejna recenzja! Głośno o tej książce ostatnio na blogosferze!
    Nie mówię nie, ale jakoś mnie szczególnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za książkę tę niedługo się zabiorę, jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej wiele dobrego.Widzę,że muszę się sama odnośnie niej przekonać ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jednak dam tej książce szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę szkoda, że nie jest to poruszająca historia - bo w książkach o takiej fabule właśnie czegoś takie poszukuję...

    OdpowiedzUsuń
  6. Historia z dużym potencjałem, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że będzie to jedna z tych książek, które dostarczają ogromnej dawki emocji i poruszenia, jednak jeśli piszesz, że nic takiego nie ma to sobie ją chyba odpuszczę. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny blog :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe jak mi by sie spodobała.Narazie nie mam jej w planach ale kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakupiłam ostatnio tę książkę, szkoda, że tak nisko u Ciebie wypadła, może dla mnie będzie lepsza...

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/06/rebelian-marie-lu.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Spodziewałam się po niej trochę więcej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Syndrom DDA mnie zaintrygował, ale skoro piszesz, że przesłodzony obraz... Nie jestem pewna. Chyba mam ciekawsze rzeczy do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jest to powieść, która mogłaby mnie zainteresować skoro nie ma w niej lawiny emocji, a bohaterka jest przedstawiona nieco niewiarygodnie. Może poszukam innych, lepiej napisanych tytułów, podejmujących tematykę dorastania w rodzinie pozbawionej miłości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka już czeka u mnie na jej przeczytanie. Niebawem się za nią zabieram.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z jednej strony chciałabym przeczytać, ale z drugiej widzę, że nie jest to raczej książka wstrząsająca i poruszająca, a takiej własnie bym oczekiwała... Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie koniecznie mnie do niej ciągnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. To książka, którą zdecydowanie muszę przeczytać.
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka zbiera różne recenzje, od zachwytów, ochów i achów po takie mniej różowe i bardziej realne :) Jednak jest coś w niej co mnie przyciąga. Przeczytam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama już nie wiem, czy sięgać po tę książkę, kiedy się ukazała miałam na nią wielką ochotę, bo porusza ważne problemy, ale po przeczytaniu kilku recenzji nabrałam wiele wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie średnie opinie na temat tej książki widzę ostatnio.. Nie wiem czy po nią sięgnę teraz, jeszcze się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak już wiesz, mi książka przypadła do gustu, chociaż faktycznie momentami jest za słodka.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka