poniedziałek, 29 czerwca 2015

"Poduszka w różowe słonie" Joanna M. Chmielewska

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 20 maja 2015
Liczba stron: 280


Nie da się tak łatwo zapomnieć krzywdy wyrządzonej w przeszłości. Bolesne wspomnienia zawsze będą wracać, a nasze życie nigdy nie będzie kolorowe i radosne. Patrząc przez pryzmat bólu, widzimy tylko to co czarne. Jak zatem dalej żyć? 

Hanka to odpowiedzialna i pewna siebie kobieta. Prowadzi ustabilizowane życie, w którym nie ma miejsca dla nikogo, no może poza jedną osobą – przyjaciółką Ewą. Jednak wszystko się zmienia gdy po walce z ciężką chorobę, Ewa umiera. Zostawia po sobie córkę Anię i kapryśnego misia Floriana i to na głowę Hanki spada obowiązek zajęcia się dzieckiem. Kobieta jest przerażona, nie wie jak zająć się dziewczynką, jak nawiązać z nią nić porozumienia. Hanka, choć bardzo się stara, czuje że zawodzi na każdej linii, a mała Ania oddala się od niej coraz bardziej. Wie jednak, że musi zrobić wszystko aby zapewnić dziecku szczęśliwy dom, w końcu obiecała to Ewie. Zagubiona we własnych emocjach kobieta i rozpaczliwie tęskniąca za matką dziewczynka nieporadnie próbują odnaleźć się w nowej sytuacji. Dodatkowo w jej życiu pojawia się Łukasz, który za wszelką cenę próbuje się do niej zbliżyć. To sprawia, że wracają wspomnienia. Hanka będzie musiała zmierzyć się z traumatyczną przeszłością i spróbować zaufać mężczyźnie. 

"Poduszka w różowe słonie" to książka która porusza niezwykle trudne kwestie, takie jak chociażby, nawiązywanie relacji z dzieckiem, tęsknota za bliskimi i walka z traumatycznymi przeżyciami. Hanka nie jest przygotowana do opieki nad dzieckiem, w końcu nigdy nie miała z nimi styczności, więc nie ma się co dziwić, że sytuacje zdaje się ją przerastać. Ania wprowadza do jej życia chaos i choć Hanka stara się z całych sił, nie potrafi dotrzeć do dziewczynki. Choć zapewnia jej byt, wie że to za mało w obecnej sytuacji. Dziewczynka potrzebuje wsparcia, ciepła, zrozumienia, a przede wszystkim miłości.

Jak dać jej to wszystko? Jak zastąpić dziecku matkę, za którą ono tak rozpaczliwie tęskni? Jak sprawić by dziewczynka czuła się kochana i potrzebna? Zwłaszcza gdy samemu ma się nieuregulowane sprawy z przeszłością, a bolesne wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć. To sprawia, że Hanka ma problem, nie potrafi wejść w głębsze relacje z drugim człowiekiem, boi się bliskości i odtrąca każdego kto próbuje się do niej zbliżyć. Gdy na horyzoncie pojawia się Łukasz, sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Choć mężczyzna widzi, że Hankę coś trapi, nie zamierza tak łatwo się poddać. Czy uda mu się zburzyć mur, który stworzyła wokół siebie kobieta? Czy Hanka wreszcie stawi czoło przeszłości? I czy uda się jej nawiązać nić porozumienia z małą Anią? 

"(…) nieprzewidywalność jest esencją życia. I nie da się przed nią uciec." *str. 97


Książka Joanny M. Chmielewskiej to bardzo poruszająca i niezwykle smutna historia. Sama postać Hanki, choć lekko irytująca, idealnie oddaje ducha tej opowieści. Autorka przedstawiła ją w sposób niezwykle realny i namacalny, idealnie ukazała targające nią uczucia i rozterki. To kobieta, która w dzieciństwie przeżyła coś strasznego, co boleśnie odbiło się na jej dalszym życiu.  Widać to wyraźnie w jej relacjach z innymi ludźmi. Zamyka się w swoim świecie i nie zamierza nikogo do siebie dopuścić. Skrzywdzona i zagubiona, nie potrafi uporać się z przeszłością. Również postać Ani, została zarysowana w perfekcyjny sposób. Dziewczynka kaprysi i dokazuje, ale tak naprawdę skrywa ogromny ból i cierpienie. Tęsknota za matką jest wręcz niewyobrażalna , a świadomość tego, że nie ma jej i już nigdy nie będzie, wywołuje jeszcze większy strach i rozpacz. Czytając opisy myśli i spostrzeżeń dziewczynki, wielokrotnie odczuwałam ogromny żal i smutek. To bardzo wzruszający i urzekający obraz dziecka, które tak naprawdę zostało same na świecie. Na wspomnienie zasługuje również miś Florian, który wielokrotnie doprowadzał Hankę do szału, ale jako że był to nieodzowny towarzysz małej Ani, ta przymykała na niego oko. 

"Poduszka w różowe słonie" to moje pierwsze spotkanie z piórem Joanny M. Chmielewskiej i jestem pewna że nie ostatnie. Książka zapadła mi głęboko w pamięć, zwłaszcza ze względu na postać małej Ani, która co chwilę mnie wzruszała. Miałam ochotę wręcz wejść do książki i mocno przytulić ją do swojego serca. Jestem oczarowana stylem autorki i tym jak pięknie pokazała emocje. Grzechem byłoby również nie wspomnieć o fragmentach, w których autorka pisała o czekoladzie i kawie. Przez całą książkę czułam cudowny smak i aromat tego wybornego trunku, a słodycz czekolady dodała tej historii niepowtarzalnego uroku. 

Książkę czyta się wyjątkowo szybko i choć może zdawać się przewidywalna, to ja i tak czuję się oczarowana. "Poduszka w różowe słonie" to piękna i niezwykle poruszająca historia, która zachwyci was swoją prostotą i delikatnością. Serdecznie polecam!

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Grunt to okładka, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!


MOJA OCENA:
7 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu MG

 

20 komentarzy :

  1. Piękna okładka:) O książce co nieco słyszałam, ale jeszcze nie wpadła w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, bardzo dobra powieść. I ta okładka... Śliczne zdjęcia :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie przeczytam.

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytam literatury obyczajowej, ale podziwiam innych, w tym Ciebie, którzy odnajdują w niej dobrą lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna okładka i myślę, że warto zwrócić uwagę na tę książkę. Wydaje się bardzo mądra, ale także nie nudna.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że i tobie ta książka przypadła do gustu, bo jest naprawdę warta uwagi:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o niej wczesniej, ale z tego co piszesz jest warta uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne robisz zdjęcia :)
    Co do samej książki, mam ją w planach, ale to dopiero za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Cyrysiu ;). Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Czytałam jakiś czas temu i bardzo mi się podobała, polecam Ci również inne książki autorki, mnie jej styl bardzo przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Żałuję, że nie wzięłam, gdy miałam okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka już czeka na mojej półce. Spodziewam się bardzo wciągającej lektury, tym bardziej, że znam już prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka mnieoczarowała - koniecznie musze książkę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O książce już wcześniej słyszałam i bardzo jestem jej ciekawa, tym bardziej po twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie posiadam jeszcze tej książki, ale bardzo mnie zaciekawiłaś :) będę miała na uwadze ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam i książka bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie czytałam już kilka recenzji tej książki, przyznam, że mam na nią coraz większą chęć. To jedna z tych propozycji, która mnie bardzo interesuje !

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka