piątek, 11 września 2015

"Tam, gdzie rodzi się zazdrość" Edyta Świętek


Jak stworzyć szczęśliwy i kochający się związek? Jak zbudować zaufanie? Co zrobić gdy pierwsze skrzypce gra zazdrość? Czy w takim przypadku, można w ogóle mówić o miłości?

Marek i Daria po zawarciu związku małżeńskiego, przeprowadzają się do Krakowa. Daria, zrezygnowała z życia w rodzinnej Solinie, by móc zamieszkać razem z mężem. Niestety ich związek ciężko nazwać udanym. Oboje nie darzą się zaufaniem, a zazdrość Marka coraz bardziej wpływa na ich wzajemne relacje. Jego zaborczość, sprawia że Daria coraz bardziej się od niego oddala i zaczyna mieć wątpliwości względem ich dalszej przyszłości. Marek czuje że Daria zgodziła się na małżeństwo z rozsądku i boi się że w każdej chwili może ją stracić. Czy ich związek ma szansę przetrwać? Czy zazdrość sprawi że będą musieli się rozstać?
W międzyczasie Daria i jej brat Darek, muszą zmagać się z demonami przeszłości. Ich dawny wróg nie żyje, ale ktoś wciąż nie daje im spokoju i próbuje szantażować rodzeństwo. Oboje czują się zagrożeni, zwłaszcza że tajemniczy nieznajomy śledzi każdy ich ruch. Kto próbuje zagrozić rodzinie Hajdukowiczów? I co tak naprawdę zamierza?

„Tam, gdzie rodzi się zazdrość” to kontynuacja poprzedniej książki Edyty Świętek „Tam, gdzie rodzi się miłość”. Niestety nie miałam okazji czytać pierwszej części, dlatego odczuwałam pewien strach, że mogę pogubić się w fabule i mieć problem z właściwym odbiorem powieści. Nieznajomość bohaterów i ich poprzednich losów, choć na początku wydawała mi się problematyczna, to im dalej zagłębiając się w treść książki, zrozumiałam że moje obawy były przedwczesne. Edyta Świętek od samego początku tak prowadzi czytelnika, by nie czuł się zdezorientowany i mógł z łatwością zrozumieć przebieg wydarzeń. Pokrótce nakreśla nam, co miało miejsce w przeszłości bohaterów, dzięki czemu, bez większych trudności, możemy odnaleźć się w historii. Autorka przykuwa naszą uwagę, poprzez dobrą kreację bohaterów, jak również świetne poprowadzenie fabuły. Akcja książki od samego początku płynie dość wartko, a im dalej czytamy, tym większą ciekawość odczuwamy.

„Tam, gdzie rodzi się zazdrość” to świetnie skonstruowana powieść o zazdrości w związku i o tym jak duży i znaczący wpływ, ma ona na wzajemne relacje dwójki ludzi. Marek, choć ma świadomość że jest zazdrosny, nie robi nic by coś zmienić. Tak naprawdę, jego zazdrość z każdą chwilą staje się coraz większa i wydawać by się mogło, że wystarczy zwykła drobnostka by podsycić jego podejrzenia. Można powiedzieć że na swój sposób kocha Darię, ale nie potrafi tego okazać. Również Daria podchodzi do wszystkiego z dystansem i nie afiszuje się zbytnio ze swoimi uczuciami. Choć zazdrość męża ją męczy i coraz bardziej doprowadza do frustracji, stara się nie dostarczać mu zbyt wielu powodów do podejrzeń. Tak naprawdę i w niej zaczynają się rodzić wątpliwości, względem wierności Marka. Oboje małżonkowie starają się stworzyć normalny związek, ale coraz częstsze kłótnie i brak zgody, sprawiają że zaczynają wątpić. Jednak Marek, tak łatwo nie zrezygnuje z Darii i zrobi wszystko by utrzymać ją przy sobie.


Drugim istotnym wątkiem w książce, jest przeszłość rodziny Hajdukowiczów i to co zdarzyło się na urwisku. Daria i Darek, wierzą że ich koszmar się skończył, a śmierć wieloletniego rywala ich ojca, położy kres wszelkim problemom. Nic bardziej mylnego. Wróg nie śpi i jak się okazuje jest ktoś, kto wie co miało miejsce owego feralnego dnia. Tajemnica rodzeństwa może wyjść na jaw, a konsekwencje mogą być ogromne dla każdego z nich. Okazuje się że dawne urazy nie wygasły, a tajemniczy wróg zrobi wszystko by zagrozić rodzinie Hajdukowiczów. Edyta Świętek stworzyła niebywale przemyślaną i dobrze skonstruowaną intrygę, w którą uwikłani są członkowie rodziny. W genialny sposób buduje napięcie i klimat, wzbudzając w czytelniku niesamowite emocje i ciekawość.

Oba wątki łączą się w jedną i przemyślaną całość, co daje nam świetnie napisaną powieść. Warto również wspomnieć o kreacji bohaterów. Każdy z nich przedstawiony jest z niezwykłą starannością i dokładnością, wyróżnia się innymi cechami i musi zmagać się z innymi problemami. Autorka buduje ciekawe osobowości i różne scenariusze dla każdego z nich. Całość przedstawia się naprawdę fenomenalnie i nie można zaprzeczyć że Edyta Świętek, to naprawdę genialna pisarka, która z mistrzowską precyzją posługuje się słowem, tworząc niebanalne i nieszablonowe historie.

„Tam, gdzie rodzi się zazdrość” to efektowna powieść obyczajowa z wątkiem sensacyjnym w tle. Świetny język, dobrze skonstruowana fabuła, wartka akcja, tajemnice, intryga i wyraziści bohaterowie, to czołowe elementy tej historii. Z czystym sercem polecam, bo naprawdę warto zagłębić się w tę niezwykłą historię i poznać rodzinę Hajdukowiczów.

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Tam, gdzie rodzi się zazdrość
Cykl: Tam, gdzie rodzi się miłość (tom 2)
Data wydania: 11 sierpnia 2015
Liczba stron: 320
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 8/10

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Czytam Opasłe Tomiska, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Replika

20 komentarzy :

  1. Lubię w powieściach wątek zdrady czy zazdrości, jego źródło czy w końcu skutki w pozornie poukładanym związku. Muszę szczerze przyznać, że nie spodziewałam się aż tak dobrej historii. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach, gdyż bardzo lubię prozę tej autorki. Trafia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobała, autorce udało się przepięknie oddać trudny charakter małżeńskich relacji i problemy pojawiające się w relacjach międzyludzkich. A teraz właśnie czytam najnowszą książkę p. Świętek, Cappucino z cynamonem i jest dużo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo miło spędziłam czas z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję uprzejmie za wyrażenie opinii na temat mojej powieści. Życzę wielu przyjemnych chwil spędzonych z książką w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :). Na pewno sięgnę po inne Pani książki. Czytałam również "Bańki mydlane" (recenzja jest też na blogu) i byłam oczarowana ;).
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Nie czytałam żadnej książki Pani Świętek, ale lubię literaturę obyczajową i chętnie przeczytam. Może ten tytuł będzie pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogromnie się cieszę, że tak pozytywnie oceniasz tę książkę, gdyż ja także podzielam Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony Twoja recenzja bardzo kusi, żeby przeczytać tę książkę, a z drugiej strony jakoś ta tematyka nie do końca do mnie nie przemawia ;) może kiedyś sięgnę po tą powieść, póki co mam masę innych książek "na głowie" ;)


    Pozdrawiam,
    http://ruderude-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam pierwszej części i nie wiem czy przeczytam, więc kontynuacja obecnie odpada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, jakoś nam nie po drodze, ale może w końcu się zmobilizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na obie książki Edyty Świętek, mimo że na co dzień wybieram inne lektury. Ale sądzę, że to ciekawa i emocjonująca historia, która ma szansę mi się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zbieram się, zbieram i nie mogę się zebrać, aby sięgnąć po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do końca nie jestem przekonana do tej książki... Nie wiem co o niej sądzić... Może ja przeczytam, ale odłożę ją na później...

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie piękne zdjęcie! :) Co do samej książki - ciekawa, nie powiem, że nie, ale niekoniecznie jest historią, po którą muszę sięgnąć teraz, już. Więc - może kiedyś, czemu nie. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę najpierw sięgnąć po pierwszą część, ale wydaje mi się, ze te ksiażki przypadną mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś czuję że ta książka jest w moim stylu więc chyba po nią sięgnę. Zwłaszcza że oceniłaś ją dosyć wysoko więc czuję że się nie zawiodę.
    Pozdrawiam
    http://shotsofthemoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie poznam rodzinę Hajdukowiczów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jutro zabieram sie za jej czytanie :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka