środa, 22 lipca 2015

"Ostatnie pięć dni" Julie Lawson Timmer

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają!
Tytuł oryginału: Five Days Left
Data wydania: 16 kwietnia 2015
Liczba stron: 432


Nigdy nie wiemy co przyniesie nam jutro, jakie plany ma względem nas życie. Przed jakimi wyborami będziemy musieli stanąć i jakie decyzje przyjdzie nam podjąć. Życie to jedna wielka loteria i nigdy nie będziemy mogli przewidzieć jaki los, uda nam się wyciągnąć.

Mara od czterech lat zmaga się z chorobą Huningtona. Gdy tylko usłyszała diagnozę, podjęła dramatyczną decyzję, będzie musiała popełnić samobójstwo. Hunington całkowicie przejął kontrolę nad jej życiem. Straciła pracę i marzenia, a każda chwila zdawała się przeciekać przez palce. Mara wie, że nie ma dla niej ratunku i jedyne co ją czeka, to śmierć. Nie chce jednak obarczać swojej rodziny odpowiedzialnością za siebie. Nie chce by mąż i córka patrzyli na jej chorobę, by musieli opiekować się nią, gdy już całkowicie zniedołężnieje. Samobójstwo zdaje się być jedynym wyjściem z sytuacji, a gdy choroba zaczyna siać coraz większe spustoszenie w życiu Mary, ta wie, że w końcu nadszedł moment by wykonać decydujący krok. Zostało jej ostatnie pięć dni, by poukładać wszystkie sprawy i pożegnać ludzi których kocha.
Scott, razem ze swoją żoną Laurie, sprawują opiekę nad ośmioletnim Curtisem. Mężczyzna pokochał chłopca jak własnego syna i nie wyobraża sobie momentu, w którym będzie musiał się z nim rozstać. Czas jednak biegnie nieubłaganie i po roku czasu, nadchodzi moment by dziecko wróciło do swojej biologicznej matki. Zostało mu pięć dni by pogodzić się z rozstaniem i pożegnać chłopca.
Mara i Scott zmagają się z cierpieniem i bólem, nie jest im łatwo pogodzić się z tym co ma nadejść. Oboje udzielają się na internetowym forum, gdzie zwierzają się ze swoich problemów i wymieniają się doświadczeniami na temat rodzicielstwa. Między tymi z pozoru obcymi ludźmi, nawiązuje się nić porozumienia, a internetowe forum staje się miejscem ich spotkań. Wiedzą że mogą na sobie polegać i liczyć na wzajemne wsparcie.

"Przekonała się, że wystarczy użyć słowa „choroba”, by nagle wszyscy traktowali człowieka jak całkiem niesprawnego nawet w dni, kiedy czuje się nieźle." *str. 42

"Ostatnie pięć dni" to książka wyjątkowa i niezwykła. Porusza serce i duszę, wyciska łzy z oczu, wkrada się głęboko do naszych myśli, by pozostać tam na długi czas. Historia Mary jest prawdziwa aż do bólu, sprawia że człowiek zatrzymuje się na chwilę, by zastanowić się nad swoim życiem, nad tym co posiada i jaką, być może podjąłby decyzję będąc w podobnej sytuacji. Książka Julie Lawson Timmer to kolejny fenomenalny debiut i aż ciężko uwierzyć, że jest to pierwsza książka jaka wyszła spod pióra autorki. Jestem oczarowana jej stylem i tym z jak wielką lekkością i starannością kreśli emocje. Bo trzeba przyznać że te, aż wylewają się z każdej zapisanej kartki. Od początku do końca, bardzo przeżywałam książkę i często nie mogłam zapanować nad potokiem łez. Ciężko się nie wzruszyć, czytając o przeżyciach Mary i Scotta, bo te choć bardzo dramatyczne, to zostawiają w sercu nadzieję. Choć wiemy, jaką decyzję podejmie Mara, to i tak nie pozostajemy obojętni. Zapewniam was, że autorka niejednokrotnie was zaskoczy, a książka sprawi, że jeszcze długo po przeczytaniu nie będziecie mogli dojść do siebie.

Julie Lawson Timmer opowiada o trudnych wyborach, z jakimi przyjdzie się zmagać bohaterom. Nakreśla nam obraz choroby Huningtona, a przez postać Mary, pokazuje nam jak ciężko z nią żyć osobie nią dotkniętej, jak również rodzinie chorego. Choć choruje Mara, to tak naprawdę cała rodzina musi zmagać się z nieuniknionym. Choroba na każdym z nich odbija swoje piętno, a kobieta nie może znieść świadomości, że nadejdzie dzień, gdy mąż i rodzice, będą musieli się nią zająć. Już teraz traci kontrolę nad swoim ciałem, miewa częste zmiany nastrojów i wybuchy złości. Nie panuje nad podstawowymi czynnościami i potrzebami, co wielokrotnie wpędza ją w zakłopotanie i zawstydzenie. Nie chce by rodzina, musiała patrzeć na jej upokorzenie i to jak z dnia, na dzień zmienia się w bezwolną istotę, całkowicie nieświadomą tego co dzieje się dookoła. Przeraża ją również świadomość, że jej córka będzie musiała patrzeć na jej upadek i żyć z matką, która zamiast uczestniczyć w jej życiu, coraz bardziej zatraca się w odmętach choroby. Nie chce przynosić jej wstydu i pragnie by Leks, miała normalne dzieciństwo.

 

"Przypomniała sobie, że z samobójstwem już tak jest, główny bohater dramatu płaci z góry. Nie istniało żadne „potem”, żeby rozdysponować to, co się traciło." *str. 143

Autorka w niesamowity sposób ukazuje emocje i przeżycia bohaterów, wyraźnie nakreśla relacje międzyludzkie. Pisze wyczerpująco i szczerze, dotyka tematów trudnych, ale robi to z niezwykłą delikatnością i precyzją. Również Scott i jego dramat, wywołuje w naszych sercach ból. Razem z bohaterem nie możemy pogodzić się ze świadomością, że Curtis, będzie musiał wrócić do matki, która po rocznej odsiadce w więzieniu, wychodzi na wolność i dalej zamierza zajmować się chłopcem. Ale czy jest to możliwe? Zwłaszcza że, nigdy tak naprawdę nie potrafiła się nim odpowiednio zająć, a narkotyki i alkohol, były niejednokrotnie ważniejsze od dzieci. Scott jest zdruzgotany, ale wie, że miejsce dziecka jest przy matce i to tam będzie mu najlepiej. Czy na pewno? 

"Ostatnie pięć dni" to głęboko poruszająca i wartościowa lektura, która porusza temat śmierci, życia i choroby. Skłania do refleksji i wywołuje w sercu ból, ale również daje nadzieję i wiarę. To piękna i mądra książka, która niejednokrotnie was zaskoczy, wyciśnie łzy i zakorzeni się w waszej duszy. Julie Lawson Timmer napisała niezwykłą powieść, którą warto przeczytać. Zapewniam was, że nie będziecie zawiedzeni. Gorąco polecam! 

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Grunt To Okładka, Czytam Opasłe Tomiska


 MOJA OCENA:
9 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
księgarni TaniaKsiążka.pl


Książkę możecie kupić tutaj: >kilk<

34 komentarze :

  1. Już dawno nie czytałam poruszającej książki, o ,,Ostatnich pięciu dniach" słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc na pewno po nią sięgnę, tym bardziej, że zachwalasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie książki, dzięki którym mogę czegoś się dowiedzieć, coraz chętniej sięgam, również po powieści obyczajowe. Skoro tę oceniasz tak dobrze, z pewnością zasługuje na moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś już czytałam recenzję tej książki i napiszę to ponownie: mam ogromną ochotę na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio ciągle jestem zawiedziona tego typu powieściach... Ale skoro tak bardzo Ci się podobało, może i w mój gust trafi ta książka? Może trzeba w końcu zmienić upodobania...

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym rprzeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój ukochany Klub Kobiety to Czytają! Niebawem będę czytała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mnie zaciekawiłaś! Takie historie są zdecydowanie dla mnie... Muszę sobie kiedyś po nią sięgnąć, koniecznie. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://still-changeable.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dotychczas nie miałam przyjemności czytać żadnej książki z serii "Kobiety to czytają", a wszystkie książki z tej właśnie serii otrzymują tak wysokie oceny. Muszę się przekonać na czym polega fenomen tych książki i kto wie, może przygodę z tym klubem zacznę od powyższej lektury? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę przeczytam na pewno, bo uwielbiam takie klimaty :) Zaraz dopiszę sobie do listy i za niedługo zacznę się za nią rozglądać.
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten pierwszy cytat jest tak niewyobrażalnie trafny, że aż szkoda gadać. Dopiero chorując, może i ciężko ale nie byłam niepełnosprawna, dowiedziałam się, że osoba chora dla zdrowych jest jakby upośledzona nie tylko na ciele, ale i na umyśle i trzeba ją ze wszystkiego wyręczać. Miłe, ale wyjątkowo denerwujące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciągle kuszą mnie książki z klubu Kobiety to czytają i jakoś nie miałam okazji ich poznać. Będę musiała wreszcie sięgnąć po którąś, "Ostatnie pięć dni" zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam w zapowiedziach tę książkę, ale nie miałam jej w planach czytać. Jednak dziś zmieniałam zdanie, a to wszystko przez Twoją pochlebną recenzję :)) Ach Ty niedobra :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Do przeczytania, oj, bardzo do przeczytania! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Seria Kobiety to czytają należy do moich ukochanych. muszę przeczytać każdą książkę, która się w niej pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki wydawane w tej serii są naprawdę dobre.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tę serię bardzo cenię, więc wierzę ci, że to bardzo wartościowa lektura:) muszę koniecznie poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowita książka - emocji bez liku, czułam się po jej lekturze całkowicie rozbita. Jedna z lepszych powieści z serii!

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę płakać jak bóbr przy jej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Już przy czytaniu pierwszych linijek wiedziałam, że muszę tą książkę przeczytać, choć będę przy niej płakać i na pewno długo się po niej nie pozbieram. Po Twojej recenzji jestem jeszcze bardziej przekonana, że naprawdę muszę ją mieć.

    Zapraszam do odwiedzin u mnie na www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Początkowo nie zwróciłam na nią uwagi, ale m.in. Twoja wysoka nota mnie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że jest to kolejna bardzo udana książka z Kobiety to czytają. Rzadko, która pozycja nie jest warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od czasu do czasu przyda się taki wyciskacz łez.. Będę miała na uwadze tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książki z tego cyku bardzo mnie ciekawią, tak jest również z tym tytułem, myślę, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się nie do końca łatwa, ale niezwykle wartościowa lektura. Naprawdę z chęcią bym przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawno nie czytałam takiej poruszającej książki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam książki z serii Kobiety to czytają, a po takiej pięknej Twojej recenzji wiem, że nie pozostaje mi nic innego, jak tylko sięgnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej książki i chyba skuszę się na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Książka, którą muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na pewno będę chciała przeczytać, ale za jakiś czas, teraz nie będzie to dla mnie dobra lektura, ale za jakiś czas na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  30. okładka czy tytuł w ogóle nie sugerują tak ciężkiej tematycznie książki. Gdyby nie Twoja recenzja, pewnie bym się nią nie zainteresowała, a tak - kolejny tytuł na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jestem bardzo zainteresowana tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W pierwszej chwili pomyślałam sobie, że nie słyszałam jeszcze o tej chorobie, ale jak już ją wygooglowałam, to stwierdziłam, ze już wcześniej gdzieś o niej czytałam. Mnie takie tematy bardzo interesują, więc książkę dopisuję do listy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam... według mnie jest dobra ale miejscami historia Mary mnie nudziła... Bardziej polubiłam Scotta

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka