poniedziałek, 13 kwietnia 2015

"Daj mi więcej" Paulina Klepacz

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 4 marca 2015
Liczba stron: 336


Ludzie nieustannie poszukują szczęścia. Dążą do realizacji swoich marzeń i celów. Niektórzy zrobią wszystko by osiągnąć to co zapragnęli. Sięgną dna, by tylko mieć więcej. Więcej i więcej. Tylko czasami owe „więcej” może okazać się niczym innym jak tylko złudzeniem. 

Pola i Tomek są nierozłączni. Znają się od lat i praktycznie od zawsze są razem. Mieszkają w małym miasteczku, które nie gwarantuje im zbyt wiele. Wspólnie decydują się na wyjazd do Warszawy. Marzy im się życie jak z pierwszych stron gazet – kolorowe, beztroskie i dostatnie. Wynajmują mieszkanie i jakoś starają się związać koniec z końcem. Pola kocha Tomka i bardzo mocno wierzy w powodzenie ich związku. Ma nadzieję że razem będą mogli zbudować przyszłość. Jednak Tomek jest inny, a przynajmniej ma inne plany. Gdy poznaje Emiliana, wpływowego producenta telewizyjnego wszystko się zmienia. Dla kariery jest gotów na wszystko, nawet na romans z nieznanym mężczyzną. Pola na początku stara się ignorować fakt że ich związek zaczyna się rozpadać, a ich młodzieńcza miłość nie ma racji bytu. Jednak jak długo można oszukiwać samą siebie? Obojgu przyjdzie się zmierzyć ze współczesną rzeczywistością. Jednak nie będzie to łatwe, zwłaszcza że życie które sobie wybrali niejednokrotnie ich zaskoczy. 

„Od dziecka karmiono nas złudzeniami. Kazali marzyć, więc marzyliśmy. Szkoda tylko, że nikt nie mówił, że kiedyś zostaniemy z tych marzeń odarci.” *str. 43 

Pola gdy dowiaduje się o romansie Tomka, jest zdruzgotana. Mimo iż na początku nie dopuszcza do siebie tej myśli, wie że w końcu przyjdzie jej się z tym zmierzyć. Tomek zdradza ją z mężczyzną, który zdawać by się mogło całkowicie zawrócił mu w głowie. Emilian jest wpływowym producentem telewizyjnym, co daje Tomkowi możliwość wejścia w świat kariery. Chłopak wie że jest to dla niego szansa na sławę i sukces. Pola momentalnie schodzi na drugi plan. Kobieta ma ciągle nadzieję że homoseksualizm jej ukochanego to chwilowa słabość, która wkrótce minie. Wierzy w to i kurczowo trzyma się tego związku, nie dopuszczając do siebie myśli że mogliby się rozstać. Jednak sytuacja się nie zmienia, a Tomek coraz bardziej oddala się od Poli. Nie ma dla niej czasu, a każdą wolną chwilę spędza w towarzystwie swoich nowych przyjaciół, w tym Emiliana, który nie zamierza oddać swojego nowego chłopca. Pola ma dość, wie że musi odejść od Tomka, zwłaszcza że ich związek nie ma przyszłości. Kobieta czuje się wolna, a jednocześnie zdradzona i sfrustrowana. Pozbywa się wszelkich zahamowań, wiedząc że już nikt nie może jaj ograniczać. Zaczyna odkrywać swoją seksualność, sypiając z różnymi osobami, w tym z kobietami. Choć na początku jest jej wszystko jedno i nie myśli racjonalnie, a wszystko o czym marzy to rzucić się wir namiętności i seksu, to w końcu przychodzi czas na rozterki i wyrzuty sumienia. 

„(…) w każdym człowieku jest jakaś ciekawa historia. Nawet w tym najbardziej z pozoru nieciekawym. Tylko trzeba ją umieć wydobyć na światło dzienne, wyłuskać.” *str. 65 

„Daj mi więcej” to książka którą czyta się błyskawicznie. Od samego początku dałam się porwać tej niebanalnej historii. Wkraczamy w świat kariery, sławy i pieniędzy. Widzimy ludzi którzy dostosowują się do takiego trybu życia, jak również takich którzy czują się zagubieni w tym wielkim świecie. Niektórzy, tak jak Tomek poświęcają wszystko dla kariery, sprzedają siebie i swoje uczucia byle tylko osiągnąć upragniony cel. Paulina Klepacz w swojej książce pokazuje nam realistyczny obraz współczesnego świata i ludzi. Zmagają się oni z codziennością i ze swoimi problemami. Korzystają z życia, biorąc z niego pełnymi garściami, ale nie zawsze rzeczywistość wygląda tak kolorowo i optymistycznie, a to co na pierwszy rzut oka wydaje się ładne, w środku może być pełne zepsucia. 

„Daj mi więcej” dla niektórych może wydawać się książką kontrowersyjną, zwłaszcza że autorka nie szczędzi czytelnikowi scen łóżkowych. Seksu jest tu dużo, cała książka wręcz kipi seksem. Często wyuzdanym i dość wulgarnym. Paulina Klepacz nie boi się łamania schematów, nie boi się używać języka często uważanego za gorszący. 

„(…) w życiu najlepsza jest metoda prób i błędów, trzeba się przekonać na własnej skórze, co nam odpowiada. I jeszcze ci powiem, że nie sztuką jest sobie odmawiać i bać się, sztuką jest spełniać swoje zachcianki.” *str. 293 

Książka Pauliny Klepacz to naprawdę niezły debiut. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, jednak widać że potencjał jest i to duży. Na pewno nie jest to książka dla każdego. „Daj mi więcej” kierowana jest do dojrzałego czytelnika, takiego który nie boi się kontrowersji. To opowieść o szukaniu swojego miejsca na ziemi, o miłości i jej braku, o pogoni za szczęściem i marzeniami. O tym że pomimo iż chcemy więcej, musimy pamiętać że nie zawsze wyjdzie nam to na dobre. Należy korzystać z życia i brać to co oferuje nam los, jednak we wszystkim trzeba mieć umiar. „Daj mi więcej” to pozycja warta uwagi. Polecam, myślę że każdy z was znajdzie tutaj coś dla siebie.

*Książka bierze udział w wyzwaniach: 52 książki, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!, Okładkowe Love


MOJA OCENA:
7 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
PNGiSAM


oraz Wydawnictwu Muza

16 komentarzy :

  1. Ten debiut jeszcze przede mną. Czeka na swoją kolej na półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś przeczytam w ramach lekkiej lektury. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś mnie nie ciągnie do tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię debiuty, a skoro ten jest obiecujący to już mam ogniki w oczach i tytuł zapisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana przeze mnie do LBA :) Życze miłej zabawy :)

    http://papierowa-kraina.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Polowałam na tę książkę, ale chyba nie będę się na nią zbytnio napalać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za tę lekturę podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niee, coś mi się wydaje, że za dużo tych kontrowersji w jednej książce, jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta okładka zwraca moją uwagę we wszystkich księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie skusiłam się, a teraz lekko żałuję ;) Niestety czymś, co mnie odstraszyło najmocniej była rekomendacja Żulczyka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka obdzierająca ze złudzeń. Temat ciekawy ale nie wiem, czy w tej chwili mam chęć na taką lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na razie od polskich autorów stronię, ale w przyszłości nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś przeczytam, jak już bardziej przekonam się do polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka jest już od dłuższego czasu na mojej półce i na pewno w bliższej niż dalszej przyszłości po nią sięgnę. Tym bardziej, że Twoja recenzja wskazuje na to, że powieść posiada wszystkie te walory, których od niej oczekuję. ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka