niedziela, 5 kwietnia 2015

"Miłość na szkle" Barbara Sęk


Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 18 lutego 2015
Liczba stron: 336


Dziecko to podstawa związku małżeńskiego. Dziecko powinno łączyć, a nie dzielić. Ale co zrobić gdy upragnione dziecko się nie pojawia, a wszystkie starania idą na marne? Lata uciekają, a czas biegnie nieubłaganie. Trzeba zacząć działać, bo niedługo może być już za późno...

Raczyńscy bardzo chcą mieć dziecko. Mają wszystko by zapewnić swojemu potomkowi godny byt i życie na jak najwyższym poziomie. Po roku bezowocnych starań w końcu trafiają do kliniki leczenia niepłodności. Jednak nie mają zbyt wiele czasu, zegar biologiczny tyka - Wojtek ma lat trzydzieści osiem, a Aneta, trzydzieści pięć. Niepłodność wystawia ich małżeństwo na ciężką próbę, zwłaszcza że Aneta zrobi wszystko by zajść w ciążę. Czeka ich długa i pełna wyrzeczeń droga, której pokonanie wcale nie będzie takie proste.

„Każdy facet powinien mieć żonę i dziecko. Każdy facet powinien mieć kogoś, kim mógłby się zaopiekować. Inaczej jest najwyżej namiastką mężczyzny.” *str. 102

Barbara Sęk w swojej najnowszej powieści przybliża nam temat niepłodności. Wkraczamy w świat Raczyńskich i poznajemy ich małżeństwo od podszewki. Widzimy jak niepłodność wpływa na ich wzajemne relacje i stosunki. Odkąd decydują się na leczenie w klinice, ich życie zaczyna funkcjonować jak w zegarku. Wszystko musi być na czas, nawet seks. Nie ma namiętności, nie ma pożądania, jest tylko obowiązek. Wojtek podchodzi do wszystkiego sceptycznie, nie podoba mu się że ktoś ingeruje w ich życie intymne, ale zrobi wszystko by zadowolić żonę. Rzuca palenie, rezygnuje z alkoholu, byle tylko osiągnąć cel. Aneta natomiast jest zdesperowana, za wszelką cenę chce mieć dziecko, wie że to dla niej ostatni dzwonek. Chęć posiadania potomka jest tak ogromna, że kobieta zaczyna powoli popadać w obsesję. Każda nieudana próba zajścia w ciążę, wywołuje frustrację i kłótnie między małżonkami. Wojtek zaczyna odczuwać coraz większą presję ze strony Anety, a ich niegdyś szczęśliwe życie, zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.

Opowieść poznajemy z punktu widzenia mężczyzny, czyli Wojtka. Autorka z niezwykłą precyzją wchodzi w męską rolę, co daje nam możliwość spojrzenia na całokształt oczami Wojtka. Muszę przyznać że jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Nie dość że autorka opowiada o niepłodności, to jeszcze z perspektywy mężczyzny. Możemy poznać uczucia Wojtka, a jednocześnie zobaczyć jak duży wpływ ma niepłodność na niego samego. Widzimy jego cierpienie, jego złość i bezradność. Jest przerażony, a jednocześnie sfrustrowany, zwłaszcza że ich małżeństwo zaczyna powoli się sypać. Oddalają się od siebie, a dziecko staje się wyznacznikiem ich życia. Zamiast się wspierać, zarzucają się oskarżeniami i pretensjami. Zapominają co to partnerstwo i miłość, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze.

„Właśnie tak można zdefiniować nasze uczucie – nienawiść pełna czułości. Tym są kompromisy, na które muszę iść tylko dlatego, że ją kocham.” *str. 208

„Miłość na szkle” to książka niesamowita. Porusza do głębi i mocno zakorzenia się w sercu. Uświadamia nam jak ważne jest wzajemne wsparcie i zrozumienie w związku. Życie ze sobą, a nie obok siebie. Najważniejsze to słuchać się nawzajem, darzyć zaufaniem, a przede wszystkim działać wspólnie. Problem, z którym mierzy się autorka jest niezwykle trudny i złożony. Bohaterowie są namacalni, a ich zmagania boleśnie prawdziwe. Uświadamiamy sobie że na świecie jest mnóstwo takich par, które choć chcą, to nie mogą mieć dzieci, a ich codzienność to ciągła walka i cierpienie.

Ciężko postawić mi się w roli Anety, lub Wojtka, ale czytając, całą sobą odczuwałam ich ból i bezradność. Współczułam im i było mi ich żal, choć było i tak że byłam na nich wściekła, zwłaszcza w tych momentach gdy zamiast być dla siebie wsparciem, skakali sobie do gardeł. Choć zdawali sobie sprawę że to nie polepsza ich sytuacji, nie robili nic by coś zmienić. Zwłaszcza Aneta, której obsesyjne pragnienie dziecka, przyczyniło się do znacznego oziębienia relacji między małżonkami. Wojtek od samego początku wzbudził moją sympatię, a jego mocna i wyrazista narracja to podstawa tej książki. Choć jest to powieść trudna, posiada również pozytywne akcenty. Wielokrotnie śmiałam się w głos i z wielkim zapałem kibicowałam Wojtkowi.

„Stąpają po kruchym lodzie. Nie, lodem nie poraniliby stóp. Tylko szkłem można się tak poharatać. Ile jest takich co stąpają po szkle? Uprawiają miłość na szkle. Dosłownie i w przenośni.” *str. 175

„Miłość na szkle” to niebanalna powieść o współczesnych trzydziestolatkach, o ich pragnieniach i marzeniach, o niepłodności i bezsilności towarzyszącej staraniom o dziecko. Barbara Sęk to mistrzyni słowa, napisała książkę która zawładnie waszą duszą. Zapewniam was że warto po nią sięgnąć, jestem pewna że nie będziecie zawiedzeni.

*Książka bierze udział w wyzwaniu: 52 książki, Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!, Okładkowe Love


MOJA OCENA:
10 / 10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce,

oraz Wydawnictwu Świat Książki

20 komentarzy :

  1. Na pewno przeczytam, tym bardziej po takiej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powieść może być ciekawa, może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm zastanawiam się często na własnym przykładzie jak to będzie. Trzydziestka na karku, ale dobrze nam na razie bez dzieci...Tylko czy potem nie będzie już za późno i problematycznie. Dylemat totalny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ogół nie czytam takich historii, ale jestem jej naprawdę ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już o tej książce i mam ją w planach. To na pewno świetna lektura!

    OdpowiedzUsuń
  6. A to miłe zaskoczenie, zupełnie się nie spodziewałam, że to tak dobra książka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka kusi mnie już od jakiegoś czasu, a twoja recenzja utwierdza mnie w decyzji, że muszę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zachęcająca recenzja. Już od dawna planuję nabyć tę książkę skuszona pozytywnymi opiniami na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z czystej ciekawości, po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i na mnie również zrobiła ogromne wrażenie :) Bardzo polecam, to genialna powieść! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja ocena mówi, że to super powieść, ale jakoś nie jestem na razie przekonana :) Może z czasem będę miała większą ochotę na taką historię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tematyka niekoniecznie dla mnie lecz przekonało mnie to, co o tej książce napisałaś. Z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna recenzja. Nic dodać, nic ująć. Mnie również ''Miłość na szkle'' zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka zdecydowanie musi być świetna skoro oceniasz ją tak wysoko. Jestem zaskoczony! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może za kilka lat przeczytam tę książkę.
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. z tego co mówisz, brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przeczytać :D
    macchiatooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. za tę też się wkrótce zabieram ;) cieszy mnie Twoja wysoka ocena, a w dodatku jestm bardzo ciekawa męskiej perspektywy...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka