poniedziałek, 16 listopada 2015

"Dar morza" Diane Chamberlain


Każdy człowiek skrywa jakieś tajemnice. Głęboko schowane, dobrze chronione przed ciekawskimi spojrzeniami. Sekrety, o których nie wie nikt. Sekrety, o których czasem lepiej nie mówić.

Pewnego dnia, podczas porannego spaceru, jedenastoletnia Daria Cato odnajduje na brzegu morza noworodka. Choć dziewczynka jest przerażona swoim znaleziskiem, to jednak decyduje się uratować dziecko. Od tego czasu mieszkańcy miasteczka Kill Devil Hills nazywają ją „Superdziewczyną”. Nie wiadomo kto porzucił noworodka i gdzie jest jego matka, a poszukiwania niestety nie przynoszą efektów. Rodzina Darii postanawia adoptować znalezioną dziewczynkę, tym samym nadając jej imię Shelly. Daria od samego początku otacza ją troskliwą opieką i nawet teraz, gdy dziewczyna ma już dwadzieścia lat, Daria dalej nie pozwala jej na samodzielne decyzje. Wszystko przez lekkie uszkodzenie mózgu, które najprawdopodobniej jest efektem porzucenia małej Shelly nad morzem. Daria boi się, że ktoś mógłby skrzywdzić jej siostrę, zwłaszcza że ta jest zbyt naiwna i łatwowierna. Dziewczyna ma jednak plan, chce poznać swoją biologiczną matkę i dowiedzieć się dlaczego ją zostawiła. W tym celu prosi o pomoc Rory’ego Taylora, znanego producenta filmowego i dawnego przyjaciela Darii Cato. Mężczyzna przyjeżdża do Kill Devil Hills, jednak jego działania spotykają się z dużą niechęcią ze strony Darii i jej rodziny. Tymczasem w okolicy pojawia się kobieta imieniem Grace, która zaczyna kręcić się obok Rory’ego i ewidentnie interesuje się Shelly. Jakie są jej zamiary? Kim jest? Czy Rory odnajdzie matkę Shelly? Jaki będzie finał tej historii?

Diane Chamberlain to pisarka którą większość czytelników zna i ceni. Jej powieści są porównywane do książek Jodi Picoult i faktycznie, można tam dostrzec pewne podobieństwo. Nie da się zaprzeczyć, że obie panie mają wybitny talent do tworzenia niezapomnianych historii, które głęboko chwytają za serce.

„Dar morza” to kolejna książka Chamberlain która porusza ważne kwestie i zmusza czytelnika do refleksji. Autorka od samego początku serwuje nam niesamowitą dawkę emocji, wciąga w wir wydarzeń i wprowadza elementy zaskoczenia. Fabuła jest przemyślana i dopracowana, a akcja ani na moment nie zwalnia. Kolejną ważną kwestią są bohaterowie, którzy są bardzo wyraźnie zarysowani. Każdy z nich tak naprawdę boryka się ze swoimi demonami przeszłości. Nie da się zaprzeczyć, że dla większości z nich, dzień w którym została znaleziona dziewczynka, był dniem przełomowym. Zwłaszcza dla rodziny Cato i dla samej Shelly. Jest szczęśliwa że trafiła do tak dobrej rodziny, która otoczyła ją ciepłem i miłością. Jednak nie może zapomnieć o tym, że tak naprawdę została porzucona i gdzieś na świecie jest jej biologiczna matka, która może udzielić odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania.

Przyglądamy się również Darii, która zajmuje się Shelly. Od śmierci matki, to ona przejmuje opiekę nad dziewczyną. Dba o nią, troszczy się i robi wszystko by zapewnić jej bezpieczeństwo. Dostrzegamy tu pewne elementy nadopiekuńczości i zbyt dużego przywiązania. Shelly w pewnym sensie to nie przeszkadza, jednak po pewnym czasie w dziewczynie zaczyna rodzić się bunt. Daria chce być dla niej dobrą matką i dać jej wszystko czego ta potrzebuje. Zapomina jednak o tym, że Shelly jest już dorosła i w pewnym sensie potrafi sama o siebie zadbać. Daria nie chce wypuścić jej z rąk, bo boi się że ktoś ją skrzywdzi. Czy słusznie? Może należy jej zaufać i pozwolić być samodzielną? Nie zapominajmy również o Grace, która nagle pojawia się w Kill Devil Hills i w niepokojący sposób interesuje się Shelly. Nie wiemy jakie są jej zamiary, ale w pewnym sensie możemy przypuszczać co sprowadziło ją do miasteczka. Jednak czy nasze domysły okażą się słuszne? Tak naprawdę, przyglądając się wszystkiemu z boku i biorąc pod lupę bohaterów książki, możemy zauważyć że każdy z nich coś ukrywa. Jaką tajemnicę skrywają mieszkańcy miasteczka? Co się stanie gdy prawda ujrzy światło dzienne?

„Dar morza” to niesamowicie wciągająca i emocjonująca opowieść. Diane Chamberlain już na początku książki podsuwa pewne rozwiązania, by za moment skierować nas w zupełnie innym kierunku. Całość została przedstawiona bardzo realistycznie i intrygująco, a emocje które towarzyszą podczas czytania, są naprawdę ogromne. Jedyną kwestią, do której mogę się przyczepić, jest zakończenie, które w moim mniemaniu jest dość mocno naciągane i odrobinę przesłodzone. Zabrakło mi również elementu zaskoczenia, który towarzyszył mi praktycznie przez całą książkę, aż do finału który trochę ochłodził moje emocje. Mimo to, książkę zaliczam do udanych. Podoba mi się lekkość z jaką Diane Chamberlain tworzy swoje powieści. Potrafi tak mocno wstrząsnąć i zaintrygować, że nie sposób oderwać się od czytania.

„Dar morza” to piękna i przejmująca opowieść o szukaniu prawdy i odpowiedzi na dręczące pytania. Niezwykle poruszająca historia o miłości i jej wielu odcieniach. O wybaczaniu i odkrywaniu samego siebie, o decyzjach których nie da się cofnąć i wyborach, które mają znaczący wpływ na resztę życia. Niesamowicie poruszająca, skłaniająca do przemyśleń i głębszych refleksji. Pełna tajemnic i rodzinnych sekretów. Polecam, bo warto.

Autor: Diane Chamberlain
Tytuł: Dar morza
Tytuł oryginału: Summer's Child
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają
Data wydania: 12 listopada 2015
Liczba stron: 448
Gatunek: literatura obyczajowa
MOJA OCENA: 8/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

23 komentarze :

  1. Mam coraz większy apetyt na książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. po prostu MUSZĘ przeczytać. Lubię książki tej autorki, a kiedy słyszę hasła typu tajemnica z przeszłości, sekrety mieszkańców miasteczka to wiem, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka, którą chcę koniecznie przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja recenzja jest kolejną, która bardzo wysoko ocenia ten tytuł. Poprzednia książka autorki trochę mnie zawiodła, ale wiem, że warto dać jej kolejną szansę, może właśnie sięgając po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na Twoją recenzję "Daru morza", bo wiedziałam, że czytamy tę książkę w tym samym czasie. :-) Miałam bardzo podobne odczucia do Twoich - też szalenie podobała mi się fabuła i w każdym rozdziale spotykały mnie coraz to nowe elementy zaskoczenia. Jedyną słabą stroną książki jest rzeczywiście zakończenie - fatalne na tle całej, naprawdę fascynującej treści. Mimo to bardziej polecałabym każdemu tę książkę, niż odradzała. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Diane Chamberlain, ale na 100% nie ostatnie. Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie właśnie ten koniec bardzo zaskoczył ;) Nie spodziewałam się, że tak to się ułoży ;)
    Uwielbiam książki Diane Chamberlain właśnie za tych niezwykle wyrazistych bohaterów. No i emocje, których u niej nigdy nie brakuje :).

    OdpowiedzUsuń
  7. To była pierwsza książka tej autorki, którą czytałam i zaczynam rozumieć, dlaczego pisarka zbiera tak pozytywne recenzje. "Dar morza" bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytając Twoją recenzję też pomyślałam o Jodi Picoult. Bardzo lubię tę autorkę, więc taki porównanie jest zachęcające, aby sięgnąć po „Dar morza”.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tajemnice, książki klubowe i powieści w stylu Picoult i Chamberlain. Mam na nią wielki apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka rzeczywiście wydaję się ciekawa, na pewno warto będzie się z nią zapoznać. Z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam książki pani Chamberlain, więc i ta jest obowiązkowa na mojej liście must read :) Szczególnie po tak dobrej i zachęcającej recenzji! :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Już teraz byłabym w stanie powiedzieć, kto jest jej matką xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy aby na pewno? ;) Rozwiązanie nie jest takie proste i oczywiste jakby się mogło wydawać.

      Usuń
  13. Bardzo ciekawa i intrygująca recenzja. Nie znam tej autorki, ale po tym, co napisałaś, mam ochotę się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam taką prozę z tajemnicą i rodzinnymi sekretami. Na pewno przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam o tej autorce dużo pozytywnych opinii :D muszę w końcu coś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem w trakcie lektury tej książki - jak do tej pory mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa tej książki i w ogóle twórczości pisarki, z którą planuję zapoznać się już od dłuższego czasu. Na półce mam "Prawo matki", wiec to będzie pierwsza książka Chamberlain po jaką sięgnę, ale "Dar morza" też mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, co prawda czytałam dopiero jedną powieść autorki, ale recenzje jej kolejnych utworów są bardzo zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tę książkę na półce i jak tylko znajdę wolniejszą chwilę to postaram się ją poznać bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ohhh muszę dorwać tę książkę! Z wielką chęcią ją przeczytam.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Do książek tej autorki nie trzeba mnie namawiać, przeczytałam ich osiem i tę na pewno też przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zarówno Twoja, jak i recenzja Niebieskiej zakładki, strasznie mnie zachęciła do przeczytania tej książki :) Miałam już jedno spotkanie z książką z serii "Kobiety to czytają!" i się zawiodłam, ale mam nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka