niedziela, 28 września 2014

"Miasto z lodu" Małgorzata Warda

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Seria: Kobiety to czytają!
Data wydania: 11 września 2014
Liczba stron: 368


W końcu w moje ręce trafiła najnowsza powieść Małgorzaty Wardy "Miasto z lodu". Jest to kolejna już pozycja w moim ulubionym klubie "Kobiety to czytają!". Długo czekałam na tą książkę, wprost nie mogłam się doczekać kiedy zacznę ją czytać. Autorkę bardzo cenię i szanuję, dlatego zawsze z wielką przyjemnością sięgam po jej książki.

Teresa razem ze swoją trzynastoletnią córką Agatą wyrusza w podróż. Ich celem jest znalezienie domu i miejsca gdzie będą mogły rozpocząć nowe życie. Nie byłoby w tym nic dziwnego poza tym że kobieta od lat boryka się z afektywną chorobą dwubiegunową. Przez chorobę nie mogła uczestniczyć w życiu córki, a wychowaniem dziewczynki zajęła się babcia. Teresa postanawia wszystko zmienić i wynagrodzić córce swoją nieobecność. Właśnie wtedy w jej głowie rodzi się pomysł znalezienia nowego domu, dla siebie i córki, gdzie mogłyby być tylko we dwie i nadrobić utracony czas.
Jeżdżąc po całej Polsce, w końcu decydują się osiąść w małej górskiej miejscowości. Niestety mieszkańcy są do nich wrogo nastawieni. Zwłaszcza Teresa wzbudza sensacje, a co za tym idzie, nienawiść ze strony tamtejszych kobiet. Również Agata nie może odnaleźć się w nowej szkole, wśród nowych koleżanek i kolegów.
Ich życie zmienia się pewnego zimowego poranka, gdy nieprzytomna Agata zostaje odnaleziona w górach. Dziewczynka w stanie krytycznym zostaje przewieziona do szpitala gdzie zapada w śpiączkę. Nie wiadomo co tak naprawdę wydarzyło się w górach. Czy była to próba samobójcza, a może nieszczęśliwy wypadek? Czy ktoś ją zepchnął? Skąd wzięła się tam o tak wczesnej porze? I w końcu, kto zawinił? Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, cała wina spada na matkę. Ludzie oskarżają ją o zaniedbanie dziecka, a sprawą zaczyna interesować się policja i media. W miasteczku aż huczy, a Teresa zostaje wciągnięta w sam środek wydarzeń, tym samym stając się ofiarą ataków ze strony mieszkańców którzy na każdym kroku okazują jej swoją niechęć.

Książka Małgorzaty Wardy to opowieść o sile przetrwania, ale również o tym jak ogromna może być więź łącząca matkę i dziecko. Teresa pomimo choroby decyduje się walczyć i wynagrodzić córce wszystkie lata nieobecności. Za wszelką cenę stara się być dla niej dobrą matką. Niestety nie jest to łatwe będąc w nowym mieście, gdzie wszyscy ludzie nastawieni są negatywnie. Nie ma nikogo kto mógłby udzielić jej wsparcie i pomóc. Sama ciężko pracując musi zapewnić sobie i córce byt, poświęcając dziewczynce dużo mniej czasu niż powinna.
Ale czy już można mówić o zaniedbaniu? Dlaczego tak łatwo jest wyrazić osąd nie znając drugiego człowieka i sytuacji w jakiej się znalazł? A może ten ktoś nie miał wyboru?

"Miasto z lodu" jest książką trudną i skomplikowaną. Nie ma tu mowy o lekkim czytadle do poduszki. Autorka w swojej powieści porusza wiele tematów o których powinno się mówić. Między innymi kwestię wychowywania dziecka przez matkę chorą psychicznie. Czy od razu wyklucza ją to z bycia dobrym rodzicem? Co rozumiemy przez pojęcie "dobra matka"?
Mamy tutaj również problem odrzucenia, gdzie często ludzie którzy choć trochę różnią się od innych, zostają odtrąceni przez resztę społeczeństwa. Jest to dokładny obraz tego, jak okrutny potrafi być człowiek dla drugiego człowieka.

Muszę przyznać że książka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Odkąd zaczęłam czytać nie opuszczało mnie przejmujące uczucie nadchodzącej tragedii. Przez cały czas czułam to napięcie i emocje które aż wylewały się z każdej kartki. Książka poruszyła mnie do głębi, a nawet wycisnęła parę łez.
Sama jestem mamą i wiem co znaczy lęk o własne dziecko, wiem ile trzeba włożyć pracy i wysiłku w wychowanie i wiem jak silna potrafi być matczyna miłość. Niejednokrotnie podczas czytania było mi żal Teresy i czułam wstręt do ludzi którzy ją gnębili. Przerażające jest to, że tacy ludzie są wśród nas i żyjąc w swoich małych miastach z lodu krzywdzą innych.
Małgorzata Warda napisała książkę która zmusza do refleksji, ale stawia przed nami również sporo pytań na które sami musimy znaleźć odpowiedzi. Chylę czoła przed autorką i gorąco zachęcam was do zapoznania się z tą pozycją. Tą książkę trzeba przeczytać!


MOJA OCENA: 
10 / 10

24 komentarze :

  1. Oh nie wiedziałam, że aż taka super ta książka.. To muszę ją w takim razie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już ją mam na swojej liście must have, ale zobaczymy, jak się życie potoczy. Mam nadzieję, że będzie dane mi ją przeczytać. :)

    http://pokoj-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłam ją kupić, ale zdecydowałam się wtedy na "Dawcę pamięci", nie żałuję wyboru, ale przeczytałabym ją z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że ta książka zdobywa same pozytywne recenzje. Mam nadzieję, że ją wkrótce kupię.
    A powiedz mi, czy ten znaczek Kobiety to czytają jest tylko naklejony, czy nie daj Boże nadrukowany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie jest nadrukowany. To tylko naklejka. Ale jakbyś planowała ją zerwać to nie polecam, bo możesz sobie zniszczyć okładkę. Mnie osobiście nie przeszkadza, zwłaszcza że bardzo lubię klub "Kobiety to czytają!" :)

      Usuń
  5. Planuję poznać twórczość tej pisarki, może zacznę od tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że będzie to strzał w dziesiątkę :)

      Usuń
  6. Dziękuję za odwiedziny u mnie. Bardzo ciekawa ta Twoja recenzja, chyba nie dam za długo czekac tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś okładka mi się rzuciła w oczy, ale nie wiem gdzie. O Autorce jeszcze nic nie słyszałam, lecz po przeczytanej recenzji, ujmuje mnie sposób w jaki opisałaś tą historię i Twoje przemyślenia, lecz ja po takie powieści obyczajowych (bo chyba do takich mogę ją zakwalifikować) nie sięgam, po prostu nie są w moim guście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam wszystko. Od obyczajówek, po fantastykę. Po prostu, lubię dobrą książkę i tyle :). Każdy ma swoje gusta i nie trzeba wszystkiego lubić ;)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy opis, a okładka jest wspaniała i bardzo przyciąga wzrok :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ klimatyczna okładka. Bardzo chciałabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ Ci zazdroszczę, że masz tę książkę, Właśnie na nią poluję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostałam tę książkę w prezencie i niedługo zabieram się za jej czytanie :) Będzie to moja pierwsza przygoda z klubem "Kobiety to czytają!". Liczę na to, że się nie zawiodę i zachęcona tym tytułem sięgnę po kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam inne książki autorki i byłam pod ogromnym ich wrażeniem, tę na pewno też będę chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak pozytywna opinia i ciekawa recenzja, ze juz nie moge sie doczekac tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz czytam o książce, ale zapowiada się dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam na LC ta książkę i wzbudziła moje zainteresowanie. Po recenzji wiem, ze kiedyś na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pewna, że książka jest dobra, ufam klubowi "Kobity to czytają", no i oczywiście Twoja recenzja ma z tym również wiele do czynienia, niemniej myślę, że to jeszcze nie jest tytuł dla mnie. Po pierwsze nie mam dzieci i nie odnalazłabym prawdziwego potencjału powieści, po drugie rzadko sięgam po tak ciężkie historię. Ale tytuł jest w mojej głowie. Kto wie, może kiedyś trafię na jakąś promocje i wtedy nie będzie już żadnych wątpliwości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że i osobą które nie mają dzieci książka może się podobać. To tylko i wyłącznie kwestia gustu. Ja odbierałam ją na swój sposób, bo jako matka wiem co znaczy lęk o własne dziecko. Niemniej jednak zachęcam Cię do zapoznania się z tą pozycją :)

      Usuń
  17. z chęcią bym przeczytała. :)
    czasami przyda się zapoznać z czymś bardziej emocjonalnym.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie urocze zdjęcie :) A lektura nie jestem zainteresowana, bo już raz zraziłam się do pisania autorki... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie że jesteś! Dziękuję za każdy pozostawiony ślad :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka